Ciężko mi uwierzyć, że od ostatniego wpisu minął już ponad rok. Przez ten rok sporo się działo i trochę się zmieniło. M.in. miesiąc temu zmieniliśmy miejsce zamieszkania.
Z plusów - wreszcie mieszkamy sami, nie dzieląc domu z innymi ludźmi (po 20 latach można mieć na prawdę dość), domek jest ładny i czysty, w dużo lepszym stanie niż nasze poprzednie miejsce, mam milę bliżej do pracy, mieszkamy w rejonie zarówno szkoły podstawowej jak i średniej więc dziewczyny mają dostęp do autobusów szkolnych.
Z minusów - wyższe koszty czynszu i zdecydowanie mniej miejsca na przechowywanie naszych rzeczy.
Oczywiście przeprowadzka uświadomiła nam, że mamy dużo (momentami za dużo) rzeczy. Części pozbyliśmy się przy pakowaniu/przeprowadzce ale na segregację większości po prostu nie było czasu. Do tej pory jeszcze się rozpakowujemy i segregujemy i proces ten potrwa jeszcze jakiś czas ze względu na ograniczoną "przestrzeń operacyjną". Na szczęście znajomy użyczył nam miejsca w stodole, gdzie możemy przechowywać to czego w tej chwili nie używamy.
Obecne miejsce traktujemy jako tymczasowe, umowę podpisaliśmy na rok, możliwe ze nieco ją przedłużymy, żeby nie przeprowadzać się znowu w Święta, więc niektórych rzeczy np mebli które nam się nie mieszczą, książek których nie mamy zamiar czytać w najbliższym czasie, zaawansowanego zestawu audio który mielibyśmy problem zmieścić, nie będziemy wcale przywozić.
Za rok (lub trochę dłużej), kiedy dziewczynki będą już w tej samej szkole i minie problem z zazębianiem się rejonów i co za tym idzie z dostępem do dwóch autobusów, mamy nadzieje wynająć coś nieco większego, bardziej dostosowanego dla czteroosobowej rodziny.
W międzyczasie, postanowiłam jeszcze bardziej (pracuję nad tym już od kilku lat ale bez większego ciśnienia) zminimalizować nasz a przede wszystkim mój stan posiadania. Mam nadzieję, że ułatwi nam to funkcjonowanie w obecnym domu a także przyszłą przeprowadzkę.
W związku z powyższym, najbliższy rok planuję obyć się bez kupowania odzieży, kosmetyków pielęgnacyjnych, kolorowych oraz perfum.
Od tej zasady dopuszczam jedynie kilka wyjątków:
- buty sportowe, noszę codziennie do pracy i zużywają się dość szybko, mogę więc potrzebować nowych
- rajstopy i ew, bielizna jeśli zacznie mi brakować
- krem do twarzy/pod oczy jeśli wykończę te co mam obecnie ewentualnie jeśli te co mam w zapasie nie będą chciały współpracować z makijażem
- BB cream z Misshy jeśli wykończę te co mam oraz podkłady a cera nie będzie chciała współpracować z podkładami mineralnymi
Nie są to jedyne obszary w których będę się minimalizować ale o tym szerzej w następnych wpisach.
Pomimo braku wpisów przez ostatni rok kontynuowałam i będe kontynuować projekt denko ale o tym też w kolejnym wpisie.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odgracanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odgracanie. Pokaż wszystkie posty
sobota, 20 stycznia 2018
poniedziałek, 5 grudnia 2016
Projekt Denko - aktualizacja 5
- Puder prasowany -
ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku, 07.07.2016 do denka ciągle daleko ale powoli widać większe zużycie, 20.07.2016 wgłębienie coraz wyraźniejsze, 12.10.2016
powoli przestawałam mieć nadzieję, że zobaczę denko ale jak już się
pojawiło, robi się większe z dnia na dzień, jest szansa, że do końca
roku niewiele zostanie, 05.12.2016 zużycie coraz większe, jednak zostało jeszcze sporo produktu, nie ma szans na zużycie do końca roku, w tej chwili puder jest dla mnie za ciemny i chętnie sięgnęłabym po jaśniejszy
- Bronzer E.L.F - ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana, 07.07.2016 BZ, 20.07.2016 użyty kolejny raz ale mało co widać, 12.10.2016 powoli pojawia się denko, 05.12.2016 denko coraz bardziej widoczne
- Puder brązujący w kulkach - tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie, 07.07.2016 dzisiaj kuleczki ułożyły się w dwie warstwy więc dosypuję kolejne i zaczynam zabawę od nowa ;), 20.07.2016, nie miałam czasu pobawić się w komponowanie nowych, zużywam więc dalej to co jest, 12.10.2016 kuleczki uzupełnione o nowe i przy okzaji opróżniłam jedno opakowanie pudru w kulkach, 05.12.2016 dalej 3 warstwy jednak jakby bardziej ubite
- Płyn do demakijażu oczu - zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki, 07.07.2016 minimalny ubytek, 20.07.2016 ubyło ok 2 mm, 12.10.2016 ubytek ok 2mm, 05.12.2016 zostało ok 75 ml
- Wcierka do włosów - zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz, 07.07.2016 znowu użyta tylko raz, 20.07.2016 BZ, 12.10.2016 zużycie ok 10%, 05.12.2016 zostąło ok 20%
- Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%, 07.07.2016 zostało ok 20%, 20.07.2016 niewielki ubytek, 12.10.2016 BZ, 05.12.2016 zostąło ok 15%
Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml, 07.07.2016 użyty 2 razy, 20.07.2016 zostało ok 15 ml, 12.10.2016 zostało ok 5 ml, 05.12.2016 zużyty- Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%, 07.07.2016 użyte 2 razy, 20.07.2014 użyte raz, 12.10.2016 użyte 2 razy, 05.12.2016 zostało ok 80%
Olejek do paznokci- własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml, 07.07.2016 zostało ok 5-6 ml, 20.07.2016 ubyło ok 1ml, 12.10.2016 zostało ok 3ml ale cieżko go było wydobyć pędzelkiem, uzupełniłam więc buteleczkę ponownie, 05.12.2016 zużyty- Jasnoróżowa szminka - kolor średnio mi pasuje ale jest tak kremowa, że używam jej po domu jako balsam do ust, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 18 mm, 12.10.2016 zostało 15 mm, 05.12.2016 zostało ok 9 mm
- Ciemniejsza brudnoróżowa szminka - kolor intensywniejszy ale wygląda dosyć naturalnie nałożona cieniutką warstwą, używam do pracy, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 19 mm, 12.10.2016 zostało 18mm, 05.12.2016 zostło 17 mm
- Jasno beżowy neutralny cień do powiek, pokruszył się przy próie wydobycia z opakowania i poszedł w odstawkę, teraz zamierzam zużyć, zostało ok 45-50%, 12.10.2016 zostało ok 15%, 05.12.2016 zostało mniej niż 10%
Balsam antycellulitowy - całe 150 ml, 12.10.2016 zostało jakieś 40-50ml, 05.12.2016 zużyty-
Krem pod oczy,kiedy zużyłam poprzedni otworzyłam ten, obecnie zostało ok 50%, 05.12.2016 zużyty - Podkład w płynie- zdecydowanie za ciemy, przelałam więc połowę do innej buteleczki i wymieszałam z białym i jasnozółtym podkładem z Makeup Revolution, dzięki temu uzystałam odpowiedni odcień i przy okazji zużyłam do końca buteleczkę białego podkładu. Wyszło ok 17 ml, 05.12.2016 musiałam jeszcze bardziej rozjasnić więc w tej chwili jest go więcje niż poprzednio, około 75% z 30m buteleczki
- Tusz do rzęs czarny, nie jestem w stanie ocenić ile zostało ale raczej mniej niż połowa, 05.12.2016 ciągle używam i nie wygląda jakby się kończył
- Maska do włosów Babuszki Agafji łopianowa cała, 05.12.2016 zostało około 75%
Perfumy- zostało ok 35% na zdjęciu widać zaznaczenie w momencie kiedy właczyłam je do akcj, 05.12.2016 zużyte- Rozgrzewający krem do stóp 75ml
- Balsam antycelulitowy 200ml
- Krem pod oczy 20 ml
- Krem na noc próbka 15ml, w najbliższych miesiącach nie planuję wyjazdów i niepotrzebnie zalega mi w zapasach
- Perfumy - zimowe korzenne jest połowa buteleczki
- Perfumy - delikatne, kwiatowe, codzienne, jest 75% buteleczki
- Antyperspirant w kulce bezzapachowy
Zużyte wcześniej
Szminka - zostało ok 12mm,16.06.2016 zostało 7mm,07.07.2016 zużytaPodkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce,16.06.2016, zużytyMaseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia, 07.07.2016 zużytaKrem do stóp - zostało na kilka użyć,16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończyłOlejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużytyBalsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml, 07.07.2016 zużytyBB cream Missha Signature wrinkle fill up- 16.06.2016 zostało na kilka użyć, 07.07.2016 zużytyBłyszczyk do ust- ciężko mi oszacować zużycie, 16.06.2016 pomimo częstego używania nie widać ubytku, 07.07.2016 ubytku dalej nie widać, 20.07.2016 gdzies się zgubił i nie znalazł do tej poryDrożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80%16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika, 07.07.2016 zostało na jedno zużycie czyli na dzisiaj, 20.07.2016 okazało się, że starczyła jeszcze na dwa razy ale w końcu zużytaDezodorant w kulce- zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%, 07.07.2016 zostało na kilka użyć, 20.07.2016 zużytyAntycellulitowy balsam do ciała- ciężko ocenić zużycie ale zostało mniej niż połowa, 20.07.2016 zużytyKrem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%, 07.07.2016 zużycie ok 80%, 20.07.2016 zostało na kilka uzyć, 12.10.2016 zużytyKrem pod oczy- zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%, 07.07.2016 zużycie ok k70%, 20.07.2016 zostało na mniej niż tydzień, 12.10.2016 zuzytyPerfumy- zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%, 07.07.2016 zostało ok 40%, 20.07.2016 tym razem nie ubyło wiele, 12.10.2016 zużyte,Tusz do rzęs czarny- mam otwarte dwa więc ten starszy idzie na pierwszy ogień, 20.07.2016 ciągle jeszcze używam ale pewnie już niedługo, 12.10.2014 zużytyPodkład w płynie- złapałam troszkę słońca i kolor zrobiłl sie odpowiedni na teraz, do zużycia całe 30 ml, 12.10.2016 zużyty
środa, 12 października 2016
Projekt denko - aktualizacja 4
- Puder prasowany - ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku, 07.07.2016 do denka ciągle daleko ale powoli widać większe zużycie, 20.07.2016 wgłębienie coraz wyraźniejsze, 12.10.2016 powoli przestawałam mieć nadzieję, że zobaczę denko ale jak już się pojawiło, robi się większe z dnia na dzień, jest szansa, że do końca roku niewiele zostanie
- Bronzer E.L.F - ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana, 07.07.2016 BZ, 20.07.2016 użyty kolejny raz ale mało co widać, 12.10.2016 powoli pojawia się denko
- Puder brązujący w kulkach - tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie, 07.07.2016 dzisiaj kuleczki ułożyły się w dwie warstwy więc dosypuję kolejne i zaczynam zabawę od nowa ;), 20.07.2016, nie miałam czasu pobawić się w komponowanie nowych, zużywam więc dalej to co jest, 12.10.2016 kuleczki uzupełnione o nowe i przy okzaji opróżniłam jedno opakowanie pudru w kulkach
- Płyn do demakijażu oczu - zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki, 07.07.2016 minimalny ubytek, 20.07.2016 ubyło ok 2 mm, 12.10.2016 ubytek ok 2mm
- Wcierka do włosów - zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz, 07.07.2016 znowu użyta tylko raz, 20.07.2016 BZ, 12.10.2016 zużycie ok 10%
Krem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%, 07.07.2016 zużycie ok 80%, 20.07.2016 zostało na kilka uzyć, 12.10.2016 zużytyKrem pod oczy- zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%, 07.07.2016 zużycie ok k70%, 20.07.2016 zostało na mniej niż tydzień, 12.10.2016 zuzytyPerfumy- zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%, 07.07.2016 zostało ok 40%, 20.07.2016 tym razem nie ubyło wiele, 12.10.2016 zużyte, na zdjęciu widać zaznaczenie z poszczególnych aktualizacji- Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%, 07.07.2016 zostało ok 20%, 20.07.2016 niewielki ubytek, 12.10.2016 BZ
- Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml, 07.07.2016 użyty 2 razy, 20.07.2016 zostało ok 15 ml, 12.10.2016 zostało ok 5 ml
- Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%, 07.07.2016 użyte 2 razy, 20.07.2014 użyte raz, 12.10.2016 użyte 2 razy
- Olejek do paznokci - własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml, 07.07.2016 zostało ok 5-6 ml, 20.07.2016 ubyło ok 1ml, 12.10.2016 zostało ok 3ml ale cieżko go było wydobyć pędzelkiem, uzupełniłam więc buteleczkę ponownie
- Jasnoróżowa szminka - kolor średnio mi pasuje ale jest tak kremowa, że używam jej po domu jako balsam do ust, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 18 mm, 12.10.2016 zostało 15 mm
- Ciemniejsza brudnoróżowa szminka - kolor intensywniejszy ale wygląda dosyć naturalnie nałożona cieniutką warstwą, używam do pracy, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 19 mm, 12.10.2016 zostało 18mm
Tusz do rzęs czarny- mam otwarte dwa więc ten starszy idzie na pierwszy ogień, 20.07.2016 ciągle jeszcze używam ale pewnie już niedługo, 12.10.2014 zużyty- Jasno beżowy neutralny cień do powiek, pokruszył się przy próie wydobycia z opakowania i poszedł w odstawkę, teraz zamierzam zużyć, zostało ok 45-50%, 12.10.2016 zostało ok 15%
Podkład w płynie- złapałam troszkę słońca i kolor zrobiłl sie odpowiedni na teraz, do zużycia całe 30 ml, 12.10.2016 zużyty- Balsam antycellulitowy - całe 150 ml, 12.10.2016 zostało jakieś 40-50ml
- Krem pod oczy, kiedy zużyłam poprzedni otworzyłam ten, obecnie zostało ok 50%
- Podkład w płynie- zdecydowanie za ciemy, przelałam więc połowę do innej buteleczki i wymieszałam z białym i jasnozółtym podkładem z Makeup Revolution, dzięki temu uzystałam odpowiedni odcień i przy okazji zużyłam do końca buteleczkę białego podkładu. Wyszło ok 17 ml
- Tusz do rzęs czarny, nie jestem w stanie ocenić ile zostało ale raczej mniej niż połowa.
- Maska do włosów Babuszki Agafji łopianowa cała
- Perfumy - zostało ok 35% na zdjęciu widać zaznaczenie w momencie kiedy właczyłam je do akcji
Zużyte wcześniej
Szminka - zostało ok 12mm,16.06.2016 zostało 7mm,07.07.2016 zużytaPodkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce,16.06.2016, zużytyMaseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia, 07.07.2016 zużytaKrem do stóp - zostało na kilka użyć,16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończyłOlejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużytyBalsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml, 07.07.2016 zużytyBB cream Missha Signature wrinkle fill up- 16.06.2016 zostało na kilka użyć, 07.07.2016 zużytyBłyszczyk do ust- ciężko mi oszacować zużycie, 16.06.2016 pomimo częstego używania nie widać ubytku, 07.07.2016 ubytku dalej nie widać, 20.07.2016 gdzies się zgubił i nie znalazł do tej poryDrożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80%16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika, 07.07.2016 zostało na jedno zużycie czyli na dzisiaj, 20.07.2016 okazało się, że starczyła jeszcze na dwa razy ale w końcu zużytaDezodorant w kulce- zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%, 07.07.2016 zostało na kilka użyć, 20.07.2016 zużytyAntycellulitowy balsam do ciała- ciężko ocenić zużycie ale zostało mniej niż połowa, 20.07.2016 zużyty
środa, 20 lipca 2016
Projekt denko - aktualizacja 3
Lista robi się coraz dłuższa, więc zużyte kosmetyki przenoszę do osobnej listy na koniec postu, tak powinno być czytelniej.
Zużyte wcześniej
- Puder prasowany - ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku, 07.07.2016 do denka ciągle daleko ale powoli widać większe zużycie, 20.07.2016 wgłębienie coraz wyraźniejsze
- Bronzer E.L.F - ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana, 07.07.2016 BZ, 20.07.2016 użyty kolejny raz ale mało co widać
- Puder brązujący w kulkach - tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie, 07.07.2016 dzisiaj kuleczki ułożyły się w dwie warstwy więc dosypuję kolejne i zaczynam zabawę od nowa ;), 20.07.2016, nie miałam czasu pobawić się w komponowanie nowych, zużywam więc dalej to co jest
Błyszczyk do ust- ciężko mi oszacować zużycie, 16.06.2016 pomimo częstego używania nie widać ubytku, 07.07.2016 ubytku dalej nie widać, 20.07.2016 gdzies się zgubił i nie znalazł do tej pory- Płyn do demakijażu oczu - zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki, 07.07.2016 minimalny ubytek, 20.07.2016 ubyło ok 2 mm
- Wcierka do włosów - zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz, 07.07.2016 znowu użyta tylko raz, 20.07.2016 BZ
Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80%16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika, 07.07.2016 zostało na jedno zużycie czyli na dzisiaj, 20.07.2016 okazało się, że starczyła jeszcze na dwa razy ale w końcu zużyta- Krem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%, 07.07.2016 zużycie ok 80%, 20.07.2016 zostało na kilka uzyć
- Krem pod oczy - zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%, 07.07.2016 zużycie ok k70%, 20.07.2016 zostało na mniej niż tydzień
- Perfumy - zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%, 07.07.2016 zostało ok 40%, 20.07.2016 tym razem nie ubyło wiele
- Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%, 07.07.2016 zostało ok 20%, 20.07.2016 niewielki ubytek
Dezodorant w kulce- zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%, 07.07.2016 zostało na kilka użyć, 20.07.2016 zużyty- Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml, 07.07.2016 użyty 2 razy, 20.07.2016 zostało ok 15 ml
- Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%, 07.07.2016 użyte 2 razy, 20.07.2014 użyte raz
- Olejek do paznokci - własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml, 07.07.2016 zostało ok 5-6 ml, 20.07.2016 ubyło ok 1ml
Antycellulitowy balsam do ciała- ciężko ocenić zużycie ale zostało mniej niż połowa, 20.07.2016 zużyty- Jasnoróżowa szminka - kolor średnio mi pasuje ale jest tak kremowa, że używam jej po domu jako balsam do ust, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 18 mm
- Ciemniejsza brudnoróżowa szminka - kolor intensywniejszy ale wygląda dosyć naturalnie nałożona cieniutką warstwą, używam do pracy, zostało 20 mm, 20.07.2016 zostało 19 mm
- Tusz do rzęs czarny - mam otwarte dwa więc ten starszy idzie na pierwszy ogień, 20.07.2016 ciągle jeszcze używam ale pewnie już niedługo
- Jasno beżowy neutralny cień do powiek, pokruszył się przy próie wydobycia z opakowania i poszedł w odstawkę, teraz zamierzam zużyć, zostało ok 45-50%
- Podkład w płynie - złapałam troszkę słońca i kolor zrobiłl sie odpowiedni na teraz, do zużycia całe 30 ml
- Balsam antycellulitowy - całe 150 ml
Zużyte wcześniej
Szminka - zostało ok 12mm,16.06.2016 zostało 7mm,07.07.2016 zużytaPodkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce,16.06.2016, zużytyMaseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia, 07.07.2016 zużytaKrem do stóp - zostało na kilka użyć,16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończyłOlejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużytyBalsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml, 07.07.2016 zużytyBB cream Missha Signature wrinkle fill up- 16.06.2016 zostało na kilka użyć, 07.07.2016 zużyty
czwartek, 7 lipca 2016
Projekt denko - aktualizacja 2
Minęły kolejne 3 tygodnie i udało mi się zużyć kolejne cztery kosmetyki a nawet pięć licząc założony poziom pudru w kulkach. Dla wielu z Was to pewnie niewiele ale u mnie często zdarzają się miesiące bez ani jednego zużytego produktu.
Po drodze przytrafiły się też malutkie zakupy kosmetyczne, trochę a konto bo byłam dzień od zużycia 2 kosmetyków i 3 dni od trzeciego ale tak jak przewidywałam, przy okazji wyjazdu wpadły do koszyka produkty, których u nas nie ma. Ale o tym kiedy indziej.
Szminka - zostało ok 12mm,16.06.2016 zostało 7mm,07.07.2016 zużytaPodkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce,16.06.2016, zużyty- Puder prasowany - ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku, 07.07.2016 do denka ciągle daleko ale powoli widać większe zużycie
- Bronzer E.L.F - ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana, 07.07.2016 BZ
- Puder brązujący w kulkach - tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie, 07.07.2016 dzisiaj kuleczki ułożyły się w dwie warstwy więc dosypuję kolejne i zaczynam zabawę od nowa ;)
- Błyszczyk do ust - ciężko mi oszacować zużycie, wydaje się nigdy nie kończyć, 16.06.2016 pomimo częstego używania nie widać ubytku, 07.07.2016 ubytku dalej nie widać
- Płyn do demakijażu oczu - zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki, 07.07.2016 minimalny ubytek
- Wcierka do włosów - zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz, 07.07.2016 znowu użyta tylko raz
- Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80% 16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika, 07.07.2016 zostało na jedno zużycie czyli na dzisiaj
Maseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia, 07.07.2016 zużytaKrem do stóp - zostało na kilka użyć,16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończył- Krem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%, 07.07.2016 zużycie ok 80%
- Krem pod oczy - zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%, 07.07.2016 zużycie ok k70%
Olejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużytyBalsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml, 07.07.2016 zużyty- Perfumy - zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%, 07.07.2016 zostało ok 40%
- Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%, 07.07.2016 zostało ok 20%
- Dezodorant w kulce - zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%, 07.07.2016 zostało na kilka użyć
- Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml, 07.07.2016 użyty 2 razy
- Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%, 07.07.2016 użyte 2 razy
BB cream Missha Signature wrinkle fill up- 16.06.2016 zostało na kilka użyć, 07.07.2016 zużyty- Olejek do paznokci - własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml, 07.07.2016 zostało ok 5-6 ml
- Antycellulitowy balsam do ciała - ciężko ocenić zużycie ale zostało mniej niż połowa
- Jasnoróżowa szminka - kolor średnio mi pasuje ale jest tak kremowa, że używam jej po domu jako balsam do ust, zostało 20 mm
- Ciemniejsza brudnoróżowa szminka - kolor intensywniejszy ale wygląda dosyć naturalnie nałożona cieniutką warstwą, używam do pracy, zostało 20 mm
- Tusz do rzęs czarny - mam otwarte dwa więc ten starszy idzie na pierwszy ogień
Po drodze przytrafiły się też malutkie zakupy kosmetyczne, trochę a konto bo byłam dzień od zużycia 2 kosmetyków i 3 dni od trzeciego ale tak jak przewidywałam, przy okazji wyjazdu wpadły do koszyka produkty, których u nas nie ma. Ale o tym kiedy indziej.
czwartek, 16 czerwca 2016
Projekt denko - aktualizacja 1
Minął trochę ponad tydzień i udało mi się użyć wszystkich produktów a nawet zużyć 3.
Aktualny stan będę zaznaczać na zielono, żeby było bardziej widoczne.
Na koniec listy dokładam też nowe produkty
Aktualny stan będę zaznaczać na zielono, żeby było bardziej widoczne.
Na koniec listy dokładam też nowe produkty
- Szminka - zostało ok 12mm, 16.06.2016 zostało 7mm
Podkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce,16.06.2016, teoretycznie zostało odrobinę na dnie ale ostatnie dwa dni wydobycie tego zajmowało mi wieki i dzisiaj przy poprawkach makijażu po wytarciu nosa straciłam do niego cierpliwość, uznaję więc za zużyty- Puder prasowany - ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku
- Bronzer E.L.F - ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana
- Puder brązujący w kulkach - tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie
- Błyszczyk do ust - ciężko mi oszacować zużycie, wydaje się nigdy nie kończyć, 16.06.2016 po napisaniu poprzedniego posta włożyłam do kubka z ciepłą wodą i spłynął na dół, zaznaczyłam linię ale pomimo częstego używania nie widać ubytku od tego czasu
- Płyn do demakijażu oczu - zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki
- Wcierka do włosów - zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz
- Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80% 16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika
- Maseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia
Krem do stóp - zostało na kilka użyć,16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończył- Krem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%
- Krem pod oczy - zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%
Olejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużyty- Balsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml
- Perfumy - zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%
- Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%
- Dezodorant w kulce - zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%
- Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml
- Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%
- BB cream Missha Signature wrinkle fill up - 16.06.2016 zostało na kilka użyć, przepompuję do małego słoiczka i zabieram ze sobą na wyjazd w ten weekend
- Olejek do paznokci - własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml
wtorek, 7 czerwca 2016
Projekt denko 2016
Zdecydowałam się na PROJEKT DENKO, żeby kontrolować wielkość kosmetycznych zasobów przy jednoczesnych zakupach.
Nie mam zamiaru szaleć zakupowo, jedynie nieco odświeżyć kolekcję, dostosować ją lepiej do aktualnych potrzeb, poznać marki z którymi do tej pory nie miałam do czynienia.
Wczoraj przejrzałam pobieżnie polskie blogi i to co pojawia się na YouTube i niestety widzę, że to co pojawia się pod hasłem "projekt denko"nijak się ma do oryginalnego "projektu denko" czy też "akcji denko". To co jest prezentowane to po prostu zużycia a w tej akcji chodziło o co innego.
W akcji tej chodzi głownie o ograniczenie czy też kontrolowanie zakupów np nie kupowanie szóstego balsamu do ciała zanim nie zużyje się pierwszego czy też kilku. Istotne jest też ograniczenie marnowania produktów jak i ciężko zarobionych pieniędzy. Jeśli mamy zbyt wiele produktów danego rodzaju, bardzo prawdopodobne jest, że termin ich przydatności upłynie, zanim zdążymy je zużyć. Znowu więc warto zużyć przynajmniej jeden produkt z danej kategorii zanim kupi się następny.
W akcji chodzi też o to, żeby uświadomić sobie co już mamy, mieć szansę dokładnie to przetestować, docenić i cieszyć się z tego co mamy jak też wyciągnąć wnioski z nieudanych zakupów i nie powtarzać tych samych błędów w przyszłości.
Reguły projektu denko bywają różne, zaczynając od 1 out 1 in czyli kupowanie produktu danego rodzaju dopiero po zużyciu poprzedniego. Następnie mamy "project X pan" czyli wstrzymanie się od zakupów dopóki nie zużyjemy lub nie dotrzemy do denka w określonej liczbie produktów. Niektórzy też wyznaczają ramy czasowe: miesiąc bez zakupów, akcja do wiosny, do lata, do urodzin itp.
Ja zdecydowałam się pociągnąć akcję/projekt przynajmniej do końca roku a najlepiej do zoptymalizowania wielkości kolekcji, co może zająć wieki ;-)
Postanowiłam wprowadzić regułę - zużywam 3 produkty mogę kupić jeden.
Oczywiście nie mam zamiaru biec od razu do sklepu jak tylko dotknę denka w kosmetyku. Jeśli momentami proporcje zmienią się na 4 do 1 czy 5 do 1 to nawet lepiej
Po tym przydługim wstępie wypunktuję teraz kosmetyki które wyznaczyłam do zużycia jako pierwsze. Bez wnikania w marki i odcienie i na razie bez zdjęć. Wszystko wyląduje koszyku na toaletce, żeby przypominać o sobie codziennie.
Szykuje się też inwentaryzacja, no to będzie się działo ;-)
Nie mam zamiaru szaleć zakupowo, jedynie nieco odświeżyć kolekcję, dostosować ją lepiej do aktualnych potrzeb, poznać marki z którymi do tej pory nie miałam do czynienia.
Wczoraj przejrzałam pobieżnie polskie blogi i to co pojawia się na YouTube i niestety widzę, że to co pojawia się pod hasłem "projekt denko"nijak się ma do oryginalnego "projektu denko" czy też "akcji denko". To co jest prezentowane to po prostu zużycia a w tej akcji chodziło o co innego.
W akcji tej chodzi głownie o ograniczenie czy też kontrolowanie zakupów np nie kupowanie szóstego balsamu do ciała zanim nie zużyje się pierwszego czy też kilku. Istotne jest też ograniczenie marnowania produktów jak i ciężko zarobionych pieniędzy. Jeśli mamy zbyt wiele produktów danego rodzaju, bardzo prawdopodobne jest, że termin ich przydatności upłynie, zanim zdążymy je zużyć. Znowu więc warto zużyć przynajmniej jeden produkt z danej kategorii zanim kupi się następny.
W akcji chodzi też o to, żeby uświadomić sobie co już mamy, mieć szansę dokładnie to przetestować, docenić i cieszyć się z tego co mamy jak też wyciągnąć wnioski z nieudanych zakupów i nie powtarzać tych samych błędów w przyszłości.
Reguły projektu denko bywają różne, zaczynając od 1 out 1 in czyli kupowanie produktu danego rodzaju dopiero po zużyciu poprzedniego. Następnie mamy "project X pan" czyli wstrzymanie się od zakupów dopóki nie zużyjemy lub nie dotrzemy do denka w określonej liczbie produktów. Niektórzy też wyznaczają ramy czasowe: miesiąc bez zakupów, akcja do wiosny, do lata, do urodzin itp.
Ja zdecydowałam się pociągnąć akcję/projekt przynajmniej do końca roku a najlepiej do zoptymalizowania wielkości kolekcji, co może zająć wieki ;-)
Postanowiłam wprowadzić regułę - zużywam 3 produkty mogę kupić jeden.
Oczywiście nie mam zamiaru biec od razu do sklepu jak tylko dotknę denka w kosmetyku. Jeśli momentami proporcje zmienią się na 4 do 1 czy 5 do 1 to nawet lepiej
Po tym przydługim wstępie wypunktuję teraz kosmetyki które wyznaczyłam do zużycia jako pierwsze. Bez wnikania w marki i odcienie i na razie bez zdjęć. Wszystko wyląduje koszyku na toaletce, żeby przypominać o sobie codziennie.
- Szminka - delikatny różowy odcień, transparentna więc mogę ją używać nawet bez lusterka, odcień nie koliduje z pracą na siłowni, zostało ok 12mm
- Podkład Revlon Colorstay, rozjaśniony białym i zółtym podkładem z Makeup Revolution, zostało ok 17 mm w buteleczce
- Puder prasowany - kupiłam do poprawek w ciągu dnia ale i tak po niego nie sięgam, wolę pudry sypkie kiedy się maluję a potem już nic nie poprawiam, nie chcę wyrzucać więc chowam puder sypki i wyciągam ten, ledwie kilka razy maźnięty pędzlem
- Bronzer E.L.F - używam do konturowania bo ma fajnie chłodny odcień ale fromuła zaczyna mnie denerwować, chciałabym spróbować czegoś innego ale najpier musze zużyc ten, ok 30% zużycia
- Puder brązujący w kulkach - mieszanka z kilku różnych, co jakiś czas dorzucam nowe kuleczki żeby przyciemnić, rozjaśnić, dodać blasku czy zmatowić, w zależnosci od sezonu i aktualnych potrzeb, tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe
- Błyszczyk do ust - delikatnie różowy, nadaje się do pracy, cieżko mi oszacować zużycie, wydaje się nigdy nie kończyć
- Płyn do demakijażu oczu - dobrze zmywa ale wolę produkty bardziej uniwersalne lub po prostu OCM, zalega więc większość czasu, zostało ok 110 ml
- Wcierka do włosów - tutaj po prostu chcę się zmobilizować do częstszego używania, zużycie ok 5%
- Drożdzowa maska do włosów Babuszki Agafji - czasem ją lubię, czasem nie, chcę przetestowac przez dłuższy czas i zdecydować co o niej myślę
- Maseczka nawilżająca do twarzy - ostatnio twarz mam bardzo przesuszoną więc chcę sie zmobilizowac do częstszego użycia, zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji
- Krem do stóp - zostało na kilka użyć ale w pielęgnacji stóp jestem tak niesystematyczna, ze jak nie wciągnę na listę to nie sięgnę po niego
- Krem do rąk, nie wiem jak to zrobiłam, ale wydawało mi się że mam już ostatni a jak przeszperałam zakątki i torebki to się okazało, że mam ich 5, zużycie jakieś 40%
- Krem pod oczy - mam otwarte dwa, jeden więc idzie na pierwszy ogień, zużycie ok 25%
- Olejek do ciała- niby do masażu ale wewnętrzny leń nie potrafi zmobilizować się do tej czynności, pójdzie chyba jako dodatek do peelingu kawowego, zostało jakieś 60ml
- Balsam do ciała - zużywam go od początku roku jak nie od końca poprzedniego i z 400ml zosatło mi nadal jakieś 100ml, systematyczna to ja nie jestem a znowu dostałam różne balsamy w prezencie i czekają w kolejce, nie mówiąc o zajmowaniu cennej przestrzeni w wynajmowanych pokojach
- Perfumy - delikatne, codziennie, świeże, z nutką pieprzu, fajne do pracy, jak użyję do lepiej się potem czuję pracując z klientami ... tylko zapominam używać ;-) zostało ok 60%
Szykuje się też inwentaryzacja, no to będzie się działo ;-)
niedziela, 6 grudnia 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - ostatnia dekada listopada
Niby niewiele ale cała sterta ciuszków za malych na dziewczynki powędrowała do dwóch osób. Nastepna czeka na przesortowanie wg rozmiarow.
Pobawiłam sie tez kosmetykami kolorowymi. Na razie był wstepny przegląd, czeka mnie jeszcze grubsza selekcja.
Zaczelam od purów w kulkach i co prawda ilość kosmetyków nie zmniejszyła sie, ale z posiadanych skomponowałam zestawy, ktore jeszcze lepiej niz poprzednie mi pasuja i po przegrupowaniu mogłam wyrzucic dwa puste opakowania.
Wytypowałam tez kilka kosmetyków kolorowych do akcji denko.
Pobawiłam sie tez kosmetykami kolorowymi. Na razie był wstepny przegląd, czeka mnie jeszcze grubsza selekcja.
Zaczelam od purów w kulkach i co prawda ilość kosmetyków nie zmniejszyła sie, ale z posiadanych skomponowałam zestawy, ktore jeszcze lepiej niz poprzednie mi pasuja i po przegrupowaniu mogłam wyrzucic dwa puste opakowania.
Wytypowałam tez kilka kosmetyków kolorowych do akcji denko.
piątek, 20 listopada 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - rok II
Zaczęło się kosmetycznie i pewnie przez najbliższy rok ten temat będzie dominować, bo to jest obszar, gdzie ciągle mam nadmiary.
W ciągu ostatnich dni pozbyłam się:
- 15 próbek
- tuszu do rzęs, który był już coraz trudniejszy do użycia
- samoopalacza
- słoiczka po kremie pod oczy
- kilku opakowań po suplementach - znowu zrobiłam przegrupowanie
- resztki żeli pod prysznic przelałam do butelki na mydło w płynie - zostanie zużyte w ciągu kilku dni a łazienka dużo lepiej wygląda i łatwiej się sprzątało
- uporałam się też z niedużą kupką papierów
- na makulaturę poszły też dwa katalogi nieruchomości i jeden z książkami dla dzieci
Sądzę, że to całkiem nieźle jak na niecały tydzień.
Niestety albo stety coś też przybyło, dotarły do mnie 3 ksiażki zamówione w poprzednim tygodniu.
W ciągu ostatnich dni pozbyłam się:
- 15 próbek
- tuszu do rzęs, który był już coraz trudniejszy do użycia
- samoopalacza
- słoiczka po kremie pod oczy
- kilku opakowań po suplementach - znowu zrobiłam przegrupowanie
- resztki żeli pod prysznic przelałam do butelki na mydło w płynie - zostanie zużyte w ciągu kilku dni a łazienka dużo lepiej wygląda i łatwiej się sprzątało
- uporałam się też z niedużą kupką papierów
- na makulaturę poszły też dwa katalogi nieruchomości i jeden z książkami dla dzieci
Sądzę, że to całkiem nieźle jak na niecały tydzień.
Niestety albo stety coś też przybyło, dotarły do mnie 3 ksiażki zamówione w poprzednim tygodniu.
poniedziałek, 16 listopada 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - po roku akcji
Ponad rok temu postanowiłam rozpocząć akcję 365 rzeczy mniej w 365 dni. Akcja miała na celu pozbycie się rzeczy niepotrzebnych, brzydkich, zepsutych, takich które zagracają naszą niewielką przestrzeń.
Początkowo szło dosyć gładko, potem nastąpiło kilka czkawek, jednak akcję kontynuowałam, choć nie tak systematycznie jak na początku. Na pewno systematyczności zabrakło w zapisywaniu czego się pozbyłam ale uważam, że nie jest to najważniejsze. Najważniejsze że udało się nieco odgracić nasze otoczenie i że to odgracanie ciągle trwa.
Nie jestem w stanie powiedzieć czy pozbyłam się 365 rzeczy, być może nieco mniej a kilka przedmiotów przybyło, jednak były to przemyślane zakupy a to co kupiłam jest w użyciu.
Akcję jak najbardziej mam zamiar kontynuować, tym bardziej, że planujemy zmienić miejsce zamieszkania i dużo łatwiej będzie się przeprowadzić jeśli najpierw się odgracimy.
Być może tym razem podzielę akcję na krótsze okresy i skupię się w nich na poszczególnych obszarach a może pójdę na żywioł. Jeszcze się zobaczy.
Początkowo szło dosyć gładko, potem nastąpiło kilka czkawek, jednak akcję kontynuowałam, choć nie tak systematycznie jak na początku. Na pewno systematyczności zabrakło w zapisywaniu czego się pozbyłam ale uważam, że nie jest to najważniejsze. Najważniejsze że udało się nieco odgracić nasze otoczenie i że to odgracanie ciągle trwa.
Nie jestem w stanie powiedzieć czy pozbyłam się 365 rzeczy, być może nieco mniej a kilka przedmiotów przybyło, jednak były to przemyślane zakupy a to co kupiłam jest w użyciu.
Akcję jak najbardziej mam zamiar kontynuować, tym bardziej, że planujemy zmienić miejsce zamieszkania i dużo łatwiej będzie się przeprowadzić jeśli najpierw się odgracimy.
Być może tym razem podzielę akcję na krótsze okresy i skupię się w nich na poszczególnych obszarach a może pójdę na żywioł. Jeszcze się zobaczy.
środa, 17 czerwca 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 109-121
Skoro odzyskałam trochę czasu dla siebie, będę nadrabiać po kawałku, bo dużo jest do nadrobienia.
Był to czas kiedy skupiliśmy się na makulaturze, wygrzebałam więc jeszcze kilka czasopism i katalogów
w sumie 8, 6 ze zdjęcia i jeszcze dwa które mąż na chwilę przechwycił ;-)
Przejrzeliśmy też biblioteczkę dziewczynek i pięć książeczek, które były jednocześnie bzdurne i poniszczone poleciało na makulaturę.
Może nie są to duże ilości ale ogólnie wszelkiej maści makulatury uzbieraliśmy dwa duże worki.
Był to czas kiedy skupiliśmy się na makulaturze, wygrzebałam więc jeszcze kilka czasopism i katalogów
w sumie 8, 6 ze zdjęcia i jeszcze dwa które mąż na chwilę przechwycił ;-)
Przejrzeliśmy też biblioteczkę dziewczynek i pięć książeczek, które były jednocześnie bzdurne i poniszczone poleciało na makulaturę.
Może nie są to duże ilości ale ogólnie wszelkiej maści makulatury uzbieraliśmy dwa duże worki.
poniedziałek, 16 lutego 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 105-108
Myślałam, że przejrzałąm już wszystkie, udało mi się jednak wygrzebać zakopane stare gazetki i katalogi. Dziesięć kolejnych wędruje więc na recykling.
środa, 11 lutego 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 89 - 104
Minęło już ponad 100 dni akcji, czas więc na małe podsumowanie.
Przez ostatnie dni pozbyłam się:
- czterech różnych łyżeczek dziecięcych - moje dziewczynki używają już normalnych "dorosłych sztućców
- dwóch przeterminowanych balsamów do ciała - pomimo bardzo ograiczonych zakupów kosmetycznych w poprzednim roku, kiedy chyba nic do pielęgnacji ciała nie kupiłam, nie udało mi się zużyć zapasów. Wyrzucenie przeterminowanych kosmetyków zabolało, więc teraz bardziej przykładam się do smarowania
- dwóch par butów starszej córki, które już straszyły wyglądem ale nie zaliczam ich bo w zamian dostała dwie nowe pary.
Nie każdego dnia udawało mi się czegoś pozbyć co wynikało z nieco szalonego okresu w naszym życiu ale wygląda na to, że już wszystko wraca do normy.
W ciągu 104 dni pozbyłam się 79 rzeczy przy czym jako 1 szt. liczyłam sterty papierów czy próbek, także opakowania po suplementach które reorganizowałam za jednym razem. Nie zaliczyłam również ciuszków po dziewczynkach które z braku czasu jeszcze czekają na wysłanie, zaliczę je w momencie kiedy opuszczą dom.
Na razie jestem zadowolona z przebiegu akcji, nie mam większych obaw, czy uda mi się pozbyć 365 rzeczy w ciągu roku ale jak będzie, to czas pokaże.
A jak Wam idzie? Czy udało Wam się osiągnąć postawione do tej pory cele?
Przez ostatnie dni pozbyłam się:
- czterech różnych łyżeczek dziecięcych - moje dziewczynki używają już normalnych "dorosłych sztućców
- dwóch przeterminowanych balsamów do ciała - pomimo bardzo ograiczonych zakupów kosmetycznych w poprzednim roku, kiedy chyba nic do pielęgnacji ciała nie kupiłam, nie udało mi się zużyć zapasów. Wyrzucenie przeterminowanych kosmetyków zabolało, więc teraz bardziej przykładam się do smarowania
- dwóch par butów starszej córki, które już straszyły wyglądem ale nie zaliczam ich bo w zamian dostała dwie nowe pary.
Nie każdego dnia udawało mi się czegoś pozbyć co wynikało z nieco szalonego okresu w naszym życiu ale wygląda na to, że już wszystko wraca do normy.
W ciągu 104 dni pozbyłam się 79 rzeczy przy czym jako 1 szt. liczyłam sterty papierów czy próbek, także opakowania po suplementach które reorganizowałam za jednym razem. Nie zaliczyłam również ciuszków po dziewczynkach które z braku czasu jeszcze czekają na wysłanie, zaliczę je w momencie kiedy opuszczą dom.
Na razie jestem zadowolona z przebiegu akcji, nie mam większych obaw, czy uda mi się pozbyć 365 rzeczy w ciągu roku ale jak będzie, to czas pokaże.
A jak Wam idzie? Czy udało Wam się osiągnąć postawione do tej pory cele?
poniedziałek, 26 stycznia 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 88
Dzisiaj zrobiłam przegląd próbek kosmetyków. Wszystkie przeterminowane i nieodpowiednie do mojej cery poszły do śmieci.
Próbki szamponów, odżywek, żeli pod prysznic oraz balsamów do ciała trafiły do mojej siłownianej kosmetyczki, tam mają największe szanse zostać zużyte.
W domu zostawiłam próbki podkładów i kremów do twarzy i trafią one do akcji denko jak tylko zużyję obecne opakowania oraz jeśli kolor będzie odpowiedni na daną porę roku.
Całą reklamówkę wyrzuconych próbek liczę jako jedną sztukę.
Próbki szamponów, odżywek, żeli pod prysznic oraz balsamów do ciała trafiły do mojej siłownianej kosmetyczki, tam mają największe szanse zostać zużyte.
W domu zostawiłam próbki podkładów i kremów do twarzy i trafią one do akcji denko jak tylko zużyję obecne opakowania oraz jeśli kolor będzie odpowiedni na daną porę roku.
Całą reklamówkę wyrzuconych próbek liczę jako jedną sztukę.
niedziela, 25 stycznia 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 71-87
Powolutku zaczynam znowu lepiej się organizować, powoli też wylatują kolejne rzeczy. Jeszcze nie jedna dziennie ale coraz częściej wpadami w oko coś nad czym zaczynam się zastanawiać.
Zaczęłam od torebki, która po ponad 2 latach intensywnego używania była już mocno znoszona.
Ponieważ bardzo ją lubiłam, za wczasu zaopatrzyłam w drugą identyczną. Stara poszłą do śmieci a nowa do użytku.
Co mi w niej bardzo odpowiada, to kolor - ciemny brąz, wielkość - mieści się w niej wszystko co potrzebuję a w razie potrzeby również nieduże zakupy oraz najważniejsza rzecz - organizer.
Co noszę w moim?
Długopisy
Gumkę do mazania i gumy do żucia
Gumki do włosów, które często przydają się moim córkom
Wsuwki do włosów
Najczęściej używane szminki
Tabletki przeciwbólowe
Plastry
W środkowej przegródce mam szczotkę do włosów, lusterko, okulary i krem do skórek lub/i krem do rąk
Oprócz tego w torebce noszę jeszcze: kalendarz, parasolkę, art. higieniczne, suplementy które biorę w czasie pracy.
Przy okazji przeglądu zawartości, poszło do kosza kilka śmieci które się tam zaplątały oraz pęknięty pilniczek szklany. Kilka razy nawet taki pęknięty ratował moje paznokcie ale zdecydowałam się go pozbyć bo to niezbyt bezpieczne.
Udało mi się również skompaktować jeszcze trochę suplementów i jeszcze dwa opakowania poszły na recykling.
Zaczęłam od torebki, która po ponad 2 latach intensywnego używania była już mocno znoszona.
Ponieważ bardzo ją lubiłam, za wczasu zaopatrzyłam w drugą identyczną. Stara poszłą do śmieci a nowa do użytku.
Co mi w niej bardzo odpowiada, to kolor - ciemny brąz, wielkość - mieści się w niej wszystko co potrzebuję a w razie potrzeby również nieduże zakupy oraz najważniejsza rzecz - organizer.
Co noszę w moim?
Długopisy
Gumkę do mazania i gumy do żucia
Gumki do włosów, które często przydają się moim córkom
Wsuwki do włosów
Najczęściej używane szminki
Tabletki przeciwbólowe
Plastry
W środkowej przegródce mam szczotkę do włosów, lusterko, okulary i krem do skórek lub/i krem do rąk
Oprócz tego w torebce noszę jeszcze: kalendarz, parasolkę, art. higieniczne, suplementy które biorę w czasie pracy.
Przy okazji przeglądu zawartości, poszło do kosza kilka śmieci które się tam zaplątały oraz pęknięty pilniczek szklany. Kilka razy nawet taki pęknięty ratował moje paznokcie ale zdecydowałam się go pozbyć bo to niezbyt bezpieczne.
Udało mi się również skompaktować jeszcze trochę suplementów i jeszcze dwa opakowania poszły na recykling.
czwartek, 8 stycznia 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 67-70
Szczerze mówiąc, miałam już plany gdzie zajrzę i co przesegreguję ale wpadły dodatkowe dyżury i dodatkowe lekcje baletu i z planów wyszły nici ;-)
Przeorganizowałam tylko suplementy i 4 puste opakowania powędrowały do śmieci a raczej na recycling.
Tak to wygląda jakbyśmy łykali nie wiadomo jakie ilości prochów ;-) ale oto co bierzemy
Wszyscy:
- omega 3
- wit.C
Dzieci:
- probiotyki
Małż:
- glukozaminę
- MSM
- magnez
Ja:
- żelazo
- wit z grupy B bo staram się odbudować krew: B1, B5 - to raczej na włosy, B6, kwas foliowy, b12-raz na dwa tygodnie, ostatnio doszła jeszcze biotyna tez na włosy
- magnez, duuuuuzo magnezu ;-)
Okresowo sięgamy tez po inne suplementy np. jesienią i zima po wit D3 i K2, przy przesuszonej skórze po olej z wiesiołka, przy ciężkich treningach po jakieś bardziej sportowe typu BCAA itd.
W zależności od tego co i gdzie kupuje, często korzystam z różnych promocji typu kup jedno, drugie masz za pensa, 3 w cenie 2 czy 60% zniżki przy zakupie 5 opakowań.
Siłą rzeczy zbiera się tego trochę i raz na miesiąc czy dwa przydaje się mały przegląd.
Generalnie staram się jak najwięcej wartości odżywczych dostarczyć z pożywienia ale nie zawsze się da, zwłaszcza, ze gleba coraz uboższa w minerały a nawozy sztuczne to jednak nie to ;-) nie mowiac juz o tym, że większośc warzyw to szklarniowe i żywego słonca nie widziały.
Zanim coś włącze do suplementacji najpierw dużo czytam na ten temat, często są to cale książki na temat poszczególnych witamin i minerałow, jeśli mogę to robię najpierw odpowiednie badania, żeby sprawdzić czy faktycznie mamy niedobory czegoś, jeśli nie mogé, to wnikliwie analizuje objawy niedoborów, bo często pokrywają się z innymi, dopiero potem wprowadzam suplementację i uważnie obserwuje, czy następuje poprawa i czy nie ma skutków ubocznych.
Miało być o pozbywaniu się a wyszło o suplementacji.
A jakie jest Wasze podejście do tego tematu?
Przeorganizowałam tylko suplementy i 4 puste opakowania powędrowały do śmieci a raczej na recycling.
Tak to wygląda jakbyśmy łykali nie wiadomo jakie ilości prochów ;-) ale oto co bierzemy
Wszyscy:
- omega 3
- wit.C
Dzieci:
- probiotyki
Małż:
- glukozaminę
- MSM
- magnez
Ja:
- żelazo
- wit z grupy B bo staram się odbudować krew: B1, B5 - to raczej na włosy, B6, kwas foliowy, b12-raz na dwa tygodnie, ostatnio doszła jeszcze biotyna tez na włosy
- magnez, duuuuuzo magnezu ;-)
Okresowo sięgamy tez po inne suplementy np. jesienią i zima po wit D3 i K2, przy przesuszonej skórze po olej z wiesiołka, przy ciężkich treningach po jakieś bardziej sportowe typu BCAA itd.
W zależności od tego co i gdzie kupuje, często korzystam z różnych promocji typu kup jedno, drugie masz za pensa, 3 w cenie 2 czy 60% zniżki przy zakupie 5 opakowań.
Siłą rzeczy zbiera się tego trochę i raz na miesiąc czy dwa przydaje się mały przegląd.
Generalnie staram się jak najwięcej wartości odżywczych dostarczyć z pożywienia ale nie zawsze się da, zwłaszcza, ze gleba coraz uboższa w minerały a nawozy sztuczne to jednak nie to ;-) nie mowiac juz o tym, że większośc warzyw to szklarniowe i żywego słonca nie widziały.
Zanim coś włącze do suplementacji najpierw dużo czytam na ten temat, często są to cale książki na temat poszczególnych witamin i minerałow, jeśli mogę to robię najpierw odpowiednie badania, żeby sprawdzić czy faktycznie mamy niedobory czegoś, jeśli nie mogé, to wnikliwie analizuje objawy niedoborów, bo często pokrywają się z innymi, dopiero potem wprowadzam suplementację i uważnie obserwuje, czy następuje poprawa i czy nie ma skutków ubocznych.
Miało być o pozbywaniu się a wyszło o suplementacji.
A jakie jest Wasze podejście do tego tematu?
niedziela, 4 stycznia 2015
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 39-66
Ta akcja zdecydowanie zwolnila ostatnio ale zdecydowalam, ze nic na sile. Zrobilismy duzy przewal na poczatku grudnia, wiele rzeczy wylecialo, troche przeorganizowalismy i teraz czas zeby wszytko osiadlo i zobaczymy jak ta nowa funkcjonalnosc sie sprawdza.
Co ubylo a co przybylo przez ten czas?
U mnie poleciala para balerinek i para japonek. Niestety z zalem odkrylam, ze obie pary moich kozakow sa na wykonczeniu i korzystajac z poswiatecznych wyprzedazy zakupilam pare nowych, zeby nie zostac z niczym, przy okazji doszla tez para butow na obcasach, ktorych zakup odkladalam przez ostatnich kilkanascie miesiecy ale znalazlam wygodne i w przyzwoitej cenie wiec mam z glowy na najblizszych kilka lat ;)
Mlodsza corka tez wyszla ze sklepu z para kozakow i para butow sportowych ale tego nie miala i bylo potrzebne.
Praktycznie co pranie odkladam jakis ciuszek dziewczyn do oddania, juz sie uzbieral niezly stosik.
Dziewczynki dostaly po kilka ciuszkow pod choinké ale sadze, ze bilans i tak wyjdzie na minus, w najgorszym przypadku na zero.
Biblioteczka córek z powodu gwiazdkowych prezentow rowniez wzbogacila sie o kilka pozycji ale uwazam, ze jest to dobry pretekst, zeby sprawdzic czy nie powyrastaly juz z jakichs ksiazek.
Dziewczynki dostaly tez zestaw lego i wyciskarke do lodow z plasteliny ale spedzaja na zabawie tym cale godziny, wiec uwazam, ze fajnie wyszlo.
Malzowi przybyl pod choinke zegarek, mnie tylko kalendarz a stary po przejrzeniu pojdzie na makulature.
Do kuchni z obawy przed latajacymi szaro-bezowymi stworkami przybylo kilka pojemnikow.
Jak tylko zamkne rok ksiegowy w pracy, powinnam miec znowu nieco wiecej czasu a przede wszystkim spokojniejsza glowe, zeby znowu zajrzec w rozne zakamarki domu i pozbyc sie niepotrzebnych gratow.
Jeszcze tylko przezyc konkurs tanca pod koniec stycznia i dwa tygodnie pozniej festiwal tanca (na ktorym bede mogla znowu zrobic setki makijazy) i juz na prawde powinno zrobic sie duzo spokojniej bo i na silowni zapowiada sie powrot do normalnych dyzurow,
Co ubylo a co przybylo przez ten czas?
U mnie poleciala para balerinek i para japonek. Niestety z zalem odkrylam, ze obie pary moich kozakow sa na wykonczeniu i korzystajac z poswiatecznych wyprzedazy zakupilam pare nowych, zeby nie zostac z niczym, przy okazji doszla tez para butow na obcasach, ktorych zakup odkladalam przez ostatnich kilkanascie miesiecy ale znalazlam wygodne i w przyzwoitej cenie wiec mam z glowy na najblizszych kilka lat ;)
Mlodsza corka tez wyszla ze sklepu z para kozakow i para butow sportowych ale tego nie miala i bylo potrzebne.
Praktycznie co pranie odkladam jakis ciuszek dziewczyn do oddania, juz sie uzbieral niezly stosik.
Dziewczynki dostaly po kilka ciuszkow pod choinké ale sadze, ze bilans i tak wyjdzie na minus, w najgorszym przypadku na zero.
Biblioteczka córek z powodu gwiazdkowych prezentow rowniez wzbogacila sie o kilka pozycji ale uwazam, ze jest to dobry pretekst, zeby sprawdzic czy nie powyrastaly juz z jakichs ksiazek.
Dziewczynki dostaly tez zestaw lego i wyciskarke do lodow z plasteliny ale spedzaja na zabawie tym cale godziny, wiec uwazam, ze fajnie wyszlo.
Malzowi przybyl pod choinke zegarek, mnie tylko kalendarz a stary po przejrzeniu pojdzie na makulature.
Do kuchni z obawy przed latajacymi szaro-bezowymi stworkami przybylo kilka pojemnikow.
Jak tylko zamkne rok ksiegowy w pracy, powinnam miec znowu nieco wiecej czasu a przede wszystkim spokojniejsza glowe, zeby znowu zajrzec w rozne zakamarki domu i pozbyc sie niepotrzebnych gratow.
Jeszcze tylko przezyc konkurs tanca pod koniec stycznia i dwa tygodnie pozniej festiwal tanca (na ktorym bede mogla znowu zrobic setki makijazy) i juz na prawde powinno zrobic sie duzo spokojniej bo i na silowni zapowiada sie powrot do normalnych dyzurow,
niedziela, 7 grudnia 2014
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 20 do 38
Milczalam nie dlatego, ze nic sie nie dzialo, wrecz przeciwnie - dzialo sie bardzo duzo i zwyczajnie nie mialam juz sily ani czasu pisac.
Przez te 19 dni pozbylam sie znacznie wiecej niz 19 rzeczy
20-tego dnia akcji na recycling powedrowaly plastikowe kólka od komódki z zabawkami dzieci. Kólka nigdy nie byly uzywane i raczej nie beda.
Dni 21, 22, i 23 (nie cale oczywiscie tylko chwile pomiedzy jedna praca a druga) poswiecilam na przejrzenie i wyciecie interesujacych fragmentow z 15 czasopism fitnessowych. 98% powedrowalo na recycling.
24, 25 i 26 dnia przeorganizowalam sloiczki z suplementami. Ostatnimi czasy dwa razy zamówiam suplementy z USA. Zeby zaoszczedzic sobie czasu i pieniedzy zamówiam od razu wieksze ilosci, np. przy zakupie 5 opakowan jest az 60% znizki a te 5 opakowan wystrczy na 3-6 miesiecy suplementacji, wiec na dluzszy czas z glowy. W wiekszosci przypadkow tabletki czy kapsulki wypelniaja tylko 1/2, 1/4 czy 1/5 opakowania, wiec te czesciej uzywane przesypalam do jednego opakowania a zostawilam zapieczetowane jedynie te po ktore siegamy rzadziej lub w mniejszej ilosci. Np. dzieci codziennie zjadaja kilka tabletek z probiotykami, nie ma wiec obawy, ze sie zapsuja znim zdaza je zjesc bo opakowanie znika w kilka/nsacie dni. W sezonie grypowym lykamy wiecej witaminy C a w trakcie paskudnego przeziebienia ktore dopadlo mnie 20 dnia akcji I trzymalo dobry tydzien, zuzylam 2 opakowania tej witaminy.
Takim sposobem na recykling poszlo kilkanascie pustych opakowan a w szufladzie z suplementami zrobilo sie luzniej i przejrzysciej.
27 dnia zajelam sie pudrami w kulkach, ktore sa moja slaboscia ;-) Z trzech bardzo podobnych zestawow, w tym jednego mocno juz zuzytego zrobilam dwa znacznie bardziej mi pasujace - jeden rozswietlajacy, jeden sluzacy za roz do policzkow.
Dni 28 I 29 to znowu bylo przegladanie czasopism, tym razem pozbylam sie 11 likwidujac do konca caly jeden stos, ktorego miejsce zajely materialy z kursow, wczesniej poupychane w roznych. miejscach.
Dni 30 do 35 to bylo przegladanie szaf, glównie dziewczynek. To co dalej dobre trafilo z powrotem do szafy, ubrania bardzo zniszczone na szmatki, za male ciuszki szkolne wypiore i wyprasuje zaniose do szkoly. Reszte z tego co bedzie chciala wysle kolezance, ktorej slicznotki sa nieco mlodsze od moich a to co nie bedzie chciala oddam do charity shopu.
Dni 36 do 38 poswiecilam na porzadkowanie mojego biurka, zwlaszcza papierow szkolnych, bankowych i roznych rachunkow.
Przez wiekszosc tych dni dzialalismy wspólnie cala rodzina. Nie tylko segregowalismy rzeczy ale bylo tez duzo ogólnego sprzatania i czyszczenia.
Duzo jeszcze zostalo do zrobienia ale róznica jest niesamowita.
Zwykle nie bylo nawet czasu robic zdjec ale te co mam uzupelnie z czasem, podobnie jak polskie znaki, ktorych nie mam w pracy.
Pomimo tego, ze w tym tygodniu mialam 5 dni w jednej pracy i 6 dni w drugiej, nastepny tydzien zapowiada sie niewiele lepiej bo 5/5 a pierwszy calkowicie wolny dzien w tym miesiacu bede miec jak dobrze pójdzie dopiero 21 (a jesli nie to 25) grudnia to z optymizmem patrze na przygotowania swiateczne, bo jesli chodzi o porzadki to zostaly nam sprawy bierzace i kosmetyczne poprawki a potem juz tylko to co przyjemne czyli gotowanie, strojenie choinki i wspolne spedzanie czasu.
Jeszcze tylko musze kupic prezenty bo na wyrwanie sie do masta zupelnie nie mialam szans.
Przez te 19 dni pozbylam sie znacznie wiecej niz 19 rzeczy
20-tego dnia akcji na recycling powedrowaly plastikowe kólka od komódki z zabawkami dzieci. Kólka nigdy nie byly uzywane i raczej nie beda.
Dni 21, 22, i 23 (nie cale oczywiscie tylko chwile pomiedzy jedna praca a druga) poswiecilam na przejrzenie i wyciecie interesujacych fragmentow z 15 czasopism fitnessowych. 98% powedrowalo na recycling.
24, 25 i 26 dnia przeorganizowalam sloiczki z suplementami. Ostatnimi czasy dwa razy zamówiam suplementy z USA. Zeby zaoszczedzic sobie czasu i pieniedzy zamówiam od razu wieksze ilosci, np. przy zakupie 5 opakowan jest az 60% znizki a te 5 opakowan wystrczy na 3-6 miesiecy suplementacji, wiec na dluzszy czas z glowy. W wiekszosci przypadkow tabletki czy kapsulki wypelniaja tylko 1/2, 1/4 czy 1/5 opakowania, wiec te czesciej uzywane przesypalam do jednego opakowania a zostawilam zapieczetowane jedynie te po ktore siegamy rzadziej lub w mniejszej ilosci. Np. dzieci codziennie zjadaja kilka tabletek z probiotykami, nie ma wiec obawy, ze sie zapsuja znim zdaza je zjesc bo opakowanie znika w kilka/nsacie dni. W sezonie grypowym lykamy wiecej witaminy C a w trakcie paskudnego przeziebienia ktore dopadlo mnie 20 dnia akcji I trzymalo dobry tydzien, zuzylam 2 opakowania tej witaminy.
Takim sposobem na recykling poszlo kilkanascie pustych opakowan a w szufladzie z suplementami zrobilo sie luzniej i przejrzysciej.
27 dnia zajelam sie pudrami w kulkach, ktore sa moja slaboscia ;-) Z trzech bardzo podobnych zestawow, w tym jednego mocno juz zuzytego zrobilam dwa znacznie bardziej mi pasujace - jeden rozswietlajacy, jeden sluzacy za roz do policzkow.
Dni 28 I 29 to znowu bylo przegladanie czasopism, tym razem pozbylam sie 11 likwidujac do konca caly jeden stos, ktorego miejsce zajely materialy z kursow, wczesniej poupychane w roznych. miejscach.
Dni 30 do 35 to bylo przegladanie szaf, glównie dziewczynek. To co dalej dobre trafilo z powrotem do szafy, ubrania bardzo zniszczone na szmatki, za male ciuszki szkolne wypiore i wyprasuje zaniose do szkoly. Reszte z tego co bedzie chciala wysle kolezance, ktorej slicznotki sa nieco mlodsze od moich a to co nie bedzie chciala oddam do charity shopu.
Dni 36 do 38 poswiecilam na porzadkowanie mojego biurka, zwlaszcza papierow szkolnych, bankowych i roznych rachunkow.
Przez wiekszosc tych dni dzialalismy wspólnie cala rodzina. Nie tylko segregowalismy rzeczy ale bylo tez duzo ogólnego sprzatania i czyszczenia.
Duzo jeszcze zostalo do zrobienia ale róznica jest niesamowita.
Zwykle nie bylo nawet czasu robic zdjec ale te co mam uzupelnie z czasem, podobnie jak polskie znaki, ktorych nie mam w pracy.
Pomimo tego, ze w tym tygodniu mialam 5 dni w jednej pracy i 6 dni w drugiej, nastepny tydzien zapowiada sie niewiele lepiej bo 5/5 a pierwszy calkowicie wolny dzien w tym miesiacu bede miec jak dobrze pójdzie dopiero 21 (a jesli nie to 25) grudnia to z optymizmem patrze na przygotowania swiateczne, bo jesli chodzi o porzadki to zostaly nam sprawy bierzace i kosmetyczne poprawki a potem juz tylko to co przyjemne czyli gotowanie, strojenie choinki i wspolne spedzanie czasu.
Jeszcze tylko musze kupic prezenty bo na wyrwanie sie do masta zupelnie nie mialam szans.
poniedziałek, 17 listopada 2014
365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 18 i 19
Wczoraj na recykling poszły dwie butelki na wodę. Zakrętki nie były szczelne, więc nie nadawały się do noszenia w torbie szkolnej. Dziewczynki bardzo chciały je zatrzymać, więc stały sobie w szafce długi czas, jednak wczoraj robiłam małe przegrupowanie w tej szafce i stwierdziłam, że nie ma tam miejsca na coś co i tak nie jest używane.
Dzisiaj na recykling powędrowały następne dwa czasopisma
Dzisiaj na recykling powędrowały następne dwa czasopisma
niedziela, 16 listopada 2014
365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 17
I wczoraj znów trafiłam do kuchni ;-) W jednej z szuflad znalazłam otwieracz do konserw, który bardzo lubiłam i długo dobrze mi służył ale już się stępił i doczekał następcy. Zdecydowanie nie potrzebuję dwóch i ten gorzej działający idzie na recykling.
Znalazłam też tarczę do robota kuchennego. Robot się zepsuł już kilka lat temu ale tarcze były bardzo dobre, chyba nawet lepsze niż w nowym. Niestety nie pasują do nowego robota więc nie znajduję dla nich zastosowania. Tarcza również idzie na recykling.
Znalazłam też tarczę do robota kuchennego. Robot się zepsuł już kilka lat temu ale tarcze były bardzo dobre, chyba nawet lepsze niż w nowym. Niestety nie pasują do nowego robota więc nie znajduję dla nich zastosowania. Tarcza również idzie na recykling.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













