Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boots. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Boots. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 5 lutego 2015

Akcja denko kontynuacja

Przeglądu ciąg dalszy.



Sporą część moich zapasów kosmetycznych stanowią produkty do pielęgnacji ciała. Nie kupuję ich często ani dużo ale zużywanie idzie mi bardzo opornie, po prostu nie lubię smarować ciała, chociaż skórę mam bardzo suchą i domaga się tego nieustannie.
Do akcji denko wyznaczyłam więc dwa produkty z tej kategorii.
- Masło do ciała Dreams Unlimited z TBS - zapach niby przyjemny ale dla mnie zbyt ostry, żeby używać na całe ciało, będę wiec smarować bardziej wymagające partie np. kolana czy łokcie. Jest z jakiejś limitowanej edycji więc na pewno nie kupię go ponownie. Jak go skończę to mam jeszcze kilka innych masełek do zużycia.
-  Balsam do ciała Retinol Multi-Correxion z RoC - dobrze nawilża i ujędrnia skórę ale jest trochę klejaty, więc nie zawsze mam ochotę go używać ale teraz postanowiłam wykończyć to opakowanie, co zajmie mi trochę bo zostało jakieś 3/4. Zużyłam już kilka wcześniej i byłam zadowolona z efektów ale to będzie ostatnie bo zwyczajnie nie widzę tego produktu w sklepach.

Do akcji trafił również tonik do twarzy No7 z Bootsa - lubię go i zużyłam już kilkanaście opakowań ale postanowiłam go wykończyć i pobawić sie z tonikami DIY

niedziela, 23 czerwca 2013

Boots Extracts lip balms

Na co dzień wolę szminki i błyszczyki ale potrzebowałam czegoś bezbarwnego, jednak tym razem zamiast po balsamy w sztyfcie sięgnęłam po te w słoiczkach. Ponieważ byłam całkiem zadowolona z maseł do ciała z Bootsa, postanowiłam też wypróbować masełka do ust.Wybrałam z masłem kakaowym, migdałowe i kokosowe.








Masełka przyjemnie i delikatnie pachną, łatwo roztapiają się pod wpływem temperatury ciała, są dosyć przyjemne w użyciu. Niestety o intensywnym nawilżeniu nie ma mowy, nie poradziły sobie z wysuszonymi ustami, potrafią jedynie utrzymać stan wypielęgnowanych już ust.
Skład też nie jest tak naturalny jak bym chciała, dlatego więcej nie kupię, choć zużyję z przyjemnością ze względu na zapach ;)
Mazianie palcem w słoiczku też jednak nie do końca do mnie przemawia.

wtorek, 26 lutego 2013

Wspomnienie lata

Choć mocna opalenizna nie bardzo mi się podoba, uważam że lekkie muśniecie słońcem, sprawia że wygląda się zdrowiej, bardziej promiennie, twarz wygląda na bardziej wypoczętą.
W zimowe dni, kiedy za oknem szaro, wieją wiatry, sypie grad (tak, tak u nas grad sypie zimą ;) ) a moja skóra ma odcień przy którym najjaśniejsze drogeryjne podkłady wyglądają jak mocna opalenizna ;) brakuje mi właśnie tego muśnięcia słońcem.

O tym że jestem kulkomaniaczką można przekonać się tutaj. Ostatnio do mojej kolekcji trafiły więc nowe.
Nie będę się rozpisywać, po prostu Wam pokażę.


SEVENTEEN Instant Glow Bronzing Rocks







Są do nabycia w Bootsie za całkiem przystępną cenę Ł4,99
Zachwyciła mnie nieco inna niż kuleczki forma oraz proste opakowanie. Mój aparat nie oddaje dokładnie kolorów, niektóre "kamyczki" są nieco bardziej różowe niż na zdjęciu. Kamyczki są nieco bardziej miękkie niż tradycyjne kulki. Całość daje dość uniwersalny, neutralny, delikatny kolor.


I jeszcze stare znajome, w nowych opakowaniach, z nowym całkiem przyjemnym zapachem i w nieco odmienionej kolorystyce (cool i warm)






poniedziałek, 21 marca 2011

Time Delay

Jakiś czas temu do ''akcji denko'' włączyłam dwa kremy:




Skład: Aqua, Ethylhexyl methoxycinnamate, Glycerin, C12-15 alkyl benzoate, Isotridecyl salicylate, Butyrospermum parkii butter,  Butyl methoxydibenzoylmethane, Squalane, Cetearyl glucoside, Dimethicone,
C18-36 acid glycol ester, Octocrylene, Polyacrylamide, Phenoxyethanol,  Cetyl alcohol, Sodium stearoyl lactylate, C13-14 isoparaffin, Dimethiconol,  Methylparaben, Sodium ascorbyl phosphate, Dipalmitoyl hydroxyproline,  Alcohol denat., Parfum, Theobroma cacao butter, Citric acid, Laureth-7,  Potassium sorbate, Ethylparaben, Polysorbate 80, Acrylates/vinyl isodecanoate crosspolymer, Dipropylene glycol,  Medicago sativa extract, Lecithin, Tetrasodium EDTA, Potassium hydroxide,  Lupinus albus extract, Haematococcus pluvialis powder, Simethicone, Soy isoflavones, Polyglucuronic acid, Butylphenyl methylpropional, Butylparaben, Propylparaben, Isobutylparaben.




Skład: Aqua, Glycerin, Ethylhexyl methoxycinnamate, C12-15 alkyl benzoate, Butyrospermum parkii butter, Titanium dioxide, Butyl methoxydibenzoylmethane, Glyceryl stearate, Octocrylene, Cetearyl alcohol, PEG-100 stearate, Cyclopentasiloxane, Polyacrylamide, Cyclohexasiloxane, C18-36 acid glycol ester, C13-14 isoparaffin, Phenoxyethanol, Methylparaben, Alcohol, Acrylates/vinyl isodecanoate crosspolymer, Sodium polyacrylate, Laureth-7, Ethylparaben, Polysorbate 80, Lecithin, Tetrasodium EDTA, Hesperidin methyl chalcone, Steareth-20, Manganese dioxide, Soy isoflavones, Chlorhexidine digluconate, Dipeptide-2, Potassium sorbate, Palmitoyl tetrapeptide-7

Kilka miesięcy wcześniej zużyłam krem na noc z tej serii i byłam zadowolona, skusiłam się więc na te dwa i również nie żałuję. Kremy mają delikatny przyjemny zapach, łatwo się rozsamrowują, dobrze wchłaniają a jednocześnie sprawiają, że skóra przez wiele godzin jest dobrze nawilżona. Dla mnie nie bez znaczenia jest, że łatwo na nich wykonać makijaż, zarówno tradycyjnymi kosmetykami jak i mineralnymi. Są też bardzo wydajne, mimo że moja dojrzała, sucha skóra dosłownie spija kremy, te zużywałam wyjątkowo długo w porównaniu z innymi. Zaobserwowałam również niewielkie wygładzenie zmarszczek, co jak wiadomo w prawdziwym świecie jest sukcesem ;)
Nie jestem jedynie pewna czy nadadzą się do tłustej skóry.
Niewykluczone, że powtórzę zakup :) jednak na razie ''akcja denko'' trwa i mam do zużycia i przetestowania jeszcze kilka innych ;)