Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siłownia. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2015

Trening 17.06.2015

Dzisiejszy trening krótki

1. Martwy ciąg 38kg x 12, 12, 10
2. Opuszczanie na drążku chwyt neutralny x 5, 2, 2

Tylko tyle i aż tyle

ad1. Obciążenie lekkie ale technika taka sobie, wolałam nie ryzykować zanim nie dopracuję. W trzeciej serii w 10 powt technika poszła sobie zupełnie, więc nie kontynuowałam
ad2. Wczoraj założyłam sobie drążek na drzwi do kuchni i za każdym razem jak przechodziłam próbowałam się podciągnąć więc dzisiaj bolało jak ch...a i wyszło ile wyszło

niedziela, 4 stycznia 2015

365 dni dla zdrowia i urody - dni 16-46

Nawet nie zauważylam kiedy grudzien przelecial a warto byloby go podsumowac.


Przez caly grudzien udalo mi się codziennie zrobic cos dla siebie, choc pracowalam po 10-11 dni w tygodniu (to nie pomylka) bez dnia wolnego aż do pierwszego dnia Swiąt.
Nie bede wymieniac po kolei bo lista bylaby za dluga. Przez te dni:
- nie jadlam glutenu
- skupilam się na suplementacji magnezem I kąpielach w soli z Morza Martwego, dzęki temu objawy niedoboru sa coraz mniej dokuczliwe
- w odpowiednie dni cyklu smarowalam się kremem z wild yam
- zintensyfikowalam pielegnację skóry wokol oczu, ktora po wielu godzinach pracy albo w klimatyzowanych pomieszczeniach albo nad cyferkami domagala się uwagi
- częsciej niz zwykle używalam balsam do ciala, przynajmniej na te bardziej wysuszone partie
- używalam wcierki do wlosów Radical
- kilka razy naolejowalm paznokcie i skórki wokol nich
- stosowalam OCM do oczyszczania twarzy w dni gdy robilam to w domu a nie na silowni
- 2 razy skorzystalam z sauny, raz z Jacuzzi
- udalo mi się zrobic dwa treningi silowe co przy moim samopoczuciu uważam za duże osiagnięcie.




Niestety dużym minusem jest to, że pracowalam znacznie wiecej niż planowalam. Dzisiaj też powinnam miec dzien wolny a pracuje, ale cóż, takie życie.

niedziela, 12 maja 2013

Trening na świeżym powietrzu

Część z Was pewnie o tym wie, dla części może być to zaskoczeniem ;) że pracuję między innymi jako instruktor na siłowni i trener personalny. Fitness i to co z nim związane to jedna z moich największych pasji. Od wielu lat praktycznie nie ma dnia, żebym czegoś na ten temat nie czytała. Lubię zdobywać wiedzę na ten temat i lubię znajdować nowe sposoby na treningi.

Dla mnie fantastycznym pomysłem jest siłownia w terenie. Jak widać, jeśli tylko pogoda dopisuje, jest to świetny sposób na to, żeby nie tylko poćwiczyć samemu ale też spędzić aktywnie czas z całą rodziną.

Crosstrainer - najfajniej ćwiczy się na tym w parach, przeciwstawiając sobie opór.


Na tym sprzęcie można popracować nad talią i stabilnością kolan - polecam narciarzom

Tutaj można poćwiczyć plecy i ramiona

I na koniec jeszcze jedno urządzenie na talię, jak widać dzieci potrafią znaleźć własne zastosowania ;)

Takich sprzętów w tym miejscu jest więcej ale nie chcę Was zanudzać ;)
Zabawa była świetna, dużo śmiechu a na drugi dzień odczuwalne DOMSy :D

Co myślicie o takich siłowniach na świeżym powietrzu?