Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e.l.f.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą e.l.f.. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 lipca 2016

Projekt denko - aktualizacja 2

Minęły kolejne 3 tygodnie i udało mi się zużyć kolejne cztery kosmetyki a nawet pięć licząc założony poziom pudru w kulkach. Dla wielu z Was to pewnie niewiele ale u mnie często zdarzają się miesiące bez ani jednego zużytego produktu.

  1. Szminka -  zostało ok 12mm, 16.06.2016 zostało 7mm, 07.07.2016 zużyta
  2.  Podkład Revlon Colorstay, zostało ok 17 mm w buteleczce, 16.06.2016,  zużyty
  3. Puder prasowany -  ledwie kilka razy maźnięty pędzlem, 16.06.2016 używany codziennie ale zużycie dalej mało widoczne, delikatne zagłębienie na środku, 07.07.2016 do denka ciągle daleko ale powoli widać większe zużycie
  4.  Bronzer E.L.F -  ok 30% zużycia, 16.06.2016 użyty raz więc niewielka zmiana, 07.07.2016 BZ
  5. Puder brązujący w kulkach -  tutaj za zużycie uznam kiedy zostaną tylko 2 warstwy kuleczek, wtedy zwykle następuje zmiana proporcji kolorów i uzupełnienie o nowe, 16.06.2016 używany codziennie, zużycie mało widoczne ale jakby mniej kuleczek w 3 warstwie, 07.07.2016 dzisiaj kuleczki ułożyły się w dwie warstwy więc dosypuję kolejne i zaczynam zabawę od nowa ;)
  6. Błyszczyk do ust -  ciężko mi oszacować zużycie, wydaje się nigdy nie kończyć, 16.06.2016  pomimo częstego używania nie widać ubytku, 07.07.2016 ubytku dalej nie widać
  7. Płyn do demakijażu oczu -  zostało ok 110 ml, 16.06.2016 użyty dwa razy, ubył jakieś 1mm z buteleczki, 07.07.2016 minimalny ubytek
  8. Wcierka do włosów -  zużycie ok 5%, 16.06.2016 użyta raz, 07.07.2016 znowu użyta tylko raz
  9. Drożdżowa maska do włosów Babuszki Agafji -było ok 80% 16.06.2016 ubyło jakieś 5mm ze słoika, 07.07.2016 zostało na jedno zużycie czyli na dzisiaj
  10. Maseczka nawilżająca do twarzy - zostało ok 25% czyli 5-6 aplikacji, 16.06.2016 użyta 6 razy, zostało jeszcze na 1-2 użycia, 07.07.2016 zużyta
  11. Krem do stóp - zostało na kilka użyć, 16.06.2016 - używany codziennie, często dwa razy dziennie i dzisiaj rano się skończył
  12. Krem do rąk, zużycie jakieś 40%, 16.06.2016 zużycie ok 50%, 07.07.2016 zużycie ok 80%
  13. Krem pod oczy -  zużycie ok 25%, 16.06.2016 zużycie ok 35%, 07.07.2016 zużycie ok k70%
  14. Olejek do ciała- zostało jakieś 60ml, 16.16.2016 zużyty
  15. Balsam do ciała - z 400ml zostało jakieś 100ml, 16.06.2016 zostało około 50ml, 07.07.2016 zużyty
  16. Perfumy - zostało ok 60% 16.06.2016 zostało 55%, 07.07.2016 zostało ok 40%
  17. Żel do brwi 16.06.2016 zostało ok 25%, 07.07.2016 zostało ok 20%
  18. Dezodorant w kulce - zapach nieco mnie drażni więc sięgam częściej po inne, 16.06.2016 zostało ok 40%, 07.07.2016 zostało na kilka użyć
  19. Regenerujący krem do twarzy na noc, nie jest to mój codzienny krem, chcę spróbować używać go częściej - 16.06.2016 zostało ok 20 ml, 07.07.2016 użyty 2 razy
  20. Nawilżające serum do twarzy - maseczka niedługo się skończy a chcę kontynuować intensywne nawilżanie, 16.06.2016 zużycie 5%, 07.07.2016 użyte 2 razy
  21. BB cream Missha Signature wrinkle fill up - 16.06.2016 zostało na kilka użyć, 07.07.2016 zużyty
  22. Olejek do paznokci - własna mieszanka w buteleczce 12 ml, 16.06.2016 zostało ok 6-7 ml, 07.07.2016 zostało ok 5-6 ml
  23. Antycellulitowy balsam do ciała - ciężko ocenić zużycie ale zostało mniej niż połowa
  24. Jasnoróżowa szminka - kolor średnio mi pasuje ale jest tak kremowa, że używam jej po domu jako balsam do ust, zostało 20 mm
  25. Ciemniejsza brudnoróżowa szminka - kolor intensywniejszy ale wygląda dosyć naturalnie nałożona cieniutką warstwą, używam do pracy, zostało 20 mm
  26. Tusz do rzęs czarny - mam otwarte dwa więc ten starszy idzie na pierwszy ogień

Po drodze przytrafiły się też malutkie zakupy kosmetyczne, trochę a konto  bo byłam dzień od zużycia 2 kosmetyków i 3 dni od trzeciego ale tak jak przewidywałam, przy okazji wyjazdu wpadły do koszyka produkty, których u nas nie ma. Ale o tym kiedy indziej.

niedziela, 25 stycznia 2015

Akcja denko

Dzisiaj robiłam mały przegląd kosmetyków i wytypowałam do akcji denko kilka z nich.


Lakier z Vipery który mam już dość długo, lubię go i szkoda było mi go wykończyć ale zdecydowałam, że nadszedł jego czas, mam przecież wiele innych które też lubię.

Podkład Ideal Flawless matte mousse z Avonu w kolorze nude. Kryje delikatnie ale krycie można stopniować dokładając kolejne warstwy które nie tworzą efektu maski. Daje efekt subtelnego matu.
Nieco znika z upływem godzin ale mnie to aż tak bardzo nie przeszkadza. Dla mnie największy minus to wysuszanie skóry które odczuwam jeśli używam przez kilka dni pod rząd.
W tym momencie kolor robi się dla mnie już nieco za ciemny, postanowiłam więc zuzyć go zanim sięgnę po coś jaśniejszego.

Complexion Perection z E.L.F. lubię go za to że nie przyciemnia podkładów, co innym pudrom się zdarzało, nie jest też widoczny na skórze, czego bardzo nie lubię.
Jego następca czeka już od dawna ale mam też kilka innych do wykończenia i wiem, że nie zabiorę się za nie, póki ten się nie skończy.

Kosmetyki trafiły do osobnej kosmetyczki, takiej po którą sięgam codziennie rano, wyciągnęłam z niej za to inne, które mogą trochę poczekać. Niestety zapasy mam jeszcze ciągle zbyt duże i muszę sięprzyłożyć, żeby zmniejszyć ich ilość.

sobota, 10 stycznia 2015

Różowo mi

Zachciało mi się różowego.
Założyłam mój ulubiony cieplutki różowy golf, pomalowałam paznokcie różowozłocistym lakierem


Zrobiłam sobie różowy makijaż


I było mi dobrze, ciepło  różowo


Baked Blush Pinktastic E.L.F to w zasadzie bardziej rozświetlacz niż róż, następnym razem dołożę trochę zwykłego różu.
Szminka Classy E.L.F. Kolor bardzo mi się podoba, do tego makijażu pomalowałam się tylko cieniutką warstwą i wyglądało to bardzo naturalnie. Niestety szminka nieco wysusza usta, dlatego używam ją w połaczeniu z balsamem do ust.

sobota, 29 czerwca 2013

Światło i cień

Uwielbiam kosmetyki, które nadają blask skórze, ale nie ten choinkowy, brokatowy, tandetny. Lubię zdrowy, delikatny, subtelny blask, taki jaki naturalnie ma młoda zdrowa skóra.
Lato to czas kiedy skóra delikatnie muśnięta słońcem wygląda zdrowo i promiennie, takie subtelnie błyszczące kosmetyki jeszcze bardziej to podkreślają.

W tym temacie prym wiodą u mnie wszelkie kosmetyki w kulkach ale tym razem postanowiłam wypróbować coś prasowanego, co mogłoby wejść w skład jednej z moich UNII PALETTE.

Lato to również czas, kiedy w ruch idą wszelkie bronzery. Ponieważ tych złotawych, terakotowych, miedzianych i błyszczących u mnie dostatek, tym razem sięgnęłam po chłodny, matowy brąz, który ma posłużyć bardziej do konturowania twarzy niż do nadawania efektu opalenizny.

Tak więc trafiły do mnie dwa kosmetyki firmy E.L.F., której niektóre produkty miałam okazję wypróbować już wcześniej.

Healthy Glow Bronzing Powder w odcieniu Luminance oraz Matte Bronze



Wybaczcie, że mój aparat nie oddaje wiernie kolorów w świetle północnego okna




Luminance w opakowaniu to średni, ciepły beż, delikatnie błyszczący
Matte Bronze jest to chłodny, kakaowy, matowy brąz, nieco jaśniejszy niż wyszedł mi na zdjęciach


Starałam się uchwycić pod różnymi kątami padania światła i jak widać mój aparat zinterpretował to po swojemu ;)


Matte bronze jest dobrze sprasowany, dość twardy, dzięki temu nie boję się, że nabiorę na pędzel zbyt dużo produktu, łatwo nim stopniować efekt. Na twarzy wygląda bardzo naturalnie, nie wychodzą żadne pomarańczowe tony, idealnie sprawdza się do konturowania twarzy.

Luminance jest bardziej miękki i łatwiej go nabrać na pędzel. Na skórze wygląda dużo jaśniej niż w opakowaniu. Również łatwo nim stopniować efekt, od bardzo subtelnego rozświetlenia, to lśniącej tafli.


Trudno mi się wypowiedzieć co do wydajności produktów, bo użyłam do tej pory jedynie kilka razy ale na powierzchni jeszcze nie widać zużycia, co pozwala przypuszczać, że będą wydajne.

Opakowanie to przezroczysty plastik, który nie powala estetyką ale też nie razi. Od produktu za 1,5 funta nie wymagam pięknego opakowania. 
Moje pudry i tak zostaną rozebrane z opakowania i umieszczone w paletce :)

Podsumowując, jestem zadowolona z zakupu i będę sięgać po te kosmetyki nie tylko latem.

niedziela, 24 czerwca 2012

Wszyscy mają E.L.F.a, mam i ja ;)

Skuszona opisami na kilku blogach oraz jedną z wielu promocji na stronie e.l.f. postanowiłam wypróbować kilka ich kosmetyków. Zamówiłam:
- Complexion Perfection
- Golden Bronzer
- High Definition Powder
- Blush Gotta Glow
- Pressed Powder Buff







Do tej pory wypróbowałam jedynie Complexion Perfection ale jeszcze za krótko by wystawić recenzję, pierwsze wrażenia są jednak pozytywne i czuję, że się polubimy :)