Akcja idzie mi coraz lepiej, codziennie robię coś dla zdrowia i urody a coraz częściej zdarza sie kilka cosi jednego dnia ;-)
W piątek był to masaż twarzy, balsam do ciała (którego dotąd używałam bardzo nieregularnie) + masełko na szczególnie wysuszone partie.
W sobotę wskoczyliśmy do basenu, jacuzzi, sauny parowej i sauny zwykłej.
W niedzielę skupiłam się na dłoniach i stopach - dostały porządną porcję kremów. Na twarz nałożyłam maseczkę witaminową, w skórę głowy wtarłąm wcierkę Saponics
Wczoraj zrobiłam masaż twarzy olejkami i naolejowałam włosy na noc.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja włosów. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 17 lutego 2015
czwartek, 12 lutego 2015
365 dni dla zdrowia i urody - dni 72-88
Ostatnio dość mocno skupiłam się na pielęgnacji twarzy. Prawie codziennie robiłam masaże twarzy z olejkami, dwa razy nałożyłam maseczkę złuszczającą typu peel off, kilka razy nałożyłam maseczkę z glinką i ją wykończyłam, dwa razy użyłam preparatu z kwasami owocowymi, kilka razy nałożyłam maseczkę odżywczą z witaminami.
W tym czasie tylko raz naolejowałam włosy ale dzięki temu zabiegowi przez tydzień wyglądały o wiele zdrowiej. Używałam też wcierki Saponics ale ponieważ w jakiś sposób włosy po niej wyglądają na przetłuszczone, zdecydowałam się na aplikację co drugi dzień, na kilka godzin przed myciem.
Niestety dopadł mnie jakiś paskudny wirus i wczoraj skupiłam się jedynie na leczeniu.
W tym czasie tylko raz naolejowałam włosy ale dzięki temu zabiegowi przez tydzień wyglądały o wiele zdrowiej. Używałam też wcierki Saponics ale ponieważ w jakiś sposób włosy po niej wyglądają na przetłuszczone, zdecydowałam się na aplikację co drugi dzień, na kilka godzin przed myciem.
Niestety dopadł mnie jakiś paskudny wirus i wczoraj skupiłam się jedynie na leczeniu.
piątek, 6 lutego 2015
Wcierka do włosów Saponics Farmony
Kilka tygodni temu wykończyłam wcierkę Radical, przyszła więc pora na coś nowego. Jako następną postanowiłam wypróbować Saponics Farmony.
Opis producenta: Odżywka Saponics zawiera skoncentrowane biologicznie czynne substancje odżywcze, d-pantenol oraz stymulujące i kondycjonujące witaminy A, E i F . Aktywny wyciąg ze skrzypu polnego zasobny w rozpuszczalną krzemionkę dostarcza włosom podstawowego budulca. D-pantenol regeneruje i wzmacnia strukturę włosa, zwiększa jego grubość i trwale nawilża. Witaminy A i F regulują gospodarkę wodno – tłuszczową skóry i zwiększają odporność włosów na uszkodzenie, a witamina E wyłapuje wolne rodniki. Specjalny składnik kondycjonujący ułatwia rozczesywanie i zmniejsza elektryzowanie.
Sposób użycia: Na suche lub umyte włosy nanieść kompleks odżywczy. Delikatnie wcierać w skórę głowy. Stosować codziennie przez dwa tygodnie. Po kilku dniach przerwy kurację powtórzyć. Nie spłukiwać.
Na razie uzyłam tylko kilka razy więc ciężko ocenić skuteczność. Jak we wszystkich tego typu wcierkach aplikacja bezpośrednio z buteleczki utrudniona. Zapach ziołowo męski ale nie przeszkadzający.
Po aplikacji włosy pozostają lekko klejate, wyglądają też jakby nieco szybciej domagały się mycia, przy Radicalu było wręcz odwrotnie.
Co mam nadzieję uzyskać? Przyspieszenie wzrostu, wzmocnienie włosów, wypełnienie zakoli.
Radical przy pierwszym podejściu zdawał sienie działać wcale ale wtedy byłam w tak głębokiej anemii, że chyba nic nie miało porawa działać. Po uzupełnieniu żelaza zauważyłam, że Radical pomaga wypełniać zakola, nie zarejestrowałam jednak przyspieszenia wzrostu ani więcej baby hair w innych miejscach niż zakola ale może wcierałąm za krótko. Na pewno dam mu następną szansę bo krzywdy mi nie robił ale najpierw przetestuję inne.
Opis producenta: Odżywka Saponics zawiera skoncentrowane biologicznie czynne substancje odżywcze, d-pantenol oraz stymulujące i kondycjonujące witaminy A, E i F . Aktywny wyciąg ze skrzypu polnego zasobny w rozpuszczalną krzemionkę dostarcza włosom podstawowego budulca. D-pantenol regeneruje i wzmacnia strukturę włosa, zwiększa jego grubość i trwale nawilża. Witaminy A i F regulują gospodarkę wodno – tłuszczową skóry i zwiększają odporność włosów na uszkodzenie, a witamina E wyłapuje wolne rodniki. Specjalny składnik kondycjonujący ułatwia rozczesywanie i zmniejsza elektryzowanie.
Sposób użycia: Na suche lub umyte włosy nanieść kompleks odżywczy. Delikatnie wcierać w skórę głowy. Stosować codziennie przez dwa tygodnie. Po kilku dniach przerwy kurację powtórzyć. Nie spłukiwać.
Składniki aktywne: Kerastin, Trichogen, Polyplant Hair, wyciągi ze skrzypu polnego i brzozy, glukoza, witaminy A, E i F, prowitamina B5.
Składniki INCI: Aqua, Cetyl alkohol, cetearyl alkohol, Stearalkonium chloride, PEG-20 stearate, Ceteareth 20, Cetrimonium chloride, Equisetum arvense extract, Cera alba, Propylene glycol, Calendula officinalis flower extract, Chamomilla, Recutica flower extract, Rosmarinus officinalis leaf extract, Salvia officinalis leaf exract, Pinus silvestris bud extract, Arnica montana flower extract, Arctium majus root extract, Citrus medica limonum peel extract, Hedera helix extract, Tropaeolum majus extract, Nasturtium officinale extract, Polysorbate 20, Retinyl palmitate, tocopherol, Linoleic acid, Paba, Parfum, Dmdm hydantoin, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolino ne, Hexyl cinnamal, Buthylphenyl methypropional, Citronellol, Linalool.
Na razie uzyłam tylko kilka razy więc ciężko ocenić skuteczność. Jak we wszystkich tego typu wcierkach aplikacja bezpośrednio z buteleczki utrudniona. Zapach ziołowo męski ale nie przeszkadzający.
Po aplikacji włosy pozostają lekko klejate, wyglądają też jakby nieco szybciej domagały się mycia, przy Radicalu było wręcz odwrotnie.
Co mam nadzieję uzyskać? Przyspieszenie wzrostu, wzmocnienie włosów, wypełnienie zakoli.
Radical przy pierwszym podejściu zdawał sienie działać wcale ale wtedy byłam w tak głębokiej anemii, że chyba nic nie miało porawa działać. Po uzupełnieniu żelaza zauważyłam, że Radical pomaga wypełniać zakola, nie zarejestrowałam jednak przyspieszenia wzrostu ani więcej baby hair w innych miejscach niż zakola ale może wcierałąm za krótko. Na pewno dam mu następną szansę bo krzywdy mi nie robił ale najpierw przetestuję inne.
poniedziałek, 26 stycznia 2015
365 dni dla zdrowia i urody - dni 57-71
Nasze sobotnie, rodzinne, relaksujące wieczory czyli basen, sauna i jacuzzi stają się powoli tradycją. Bardzo mnie to cieszy.
Co prawda dzieci mają basen w szkole raz w tygodniu ale widzę, że kiedy możemy poświęcić im całą uwagę, nabierają pewności siebie poruszając się w wodzie, rozluźniają się i pływanie idzie im znacznie lepiej.
Tydzień temu wybrałam się na pierwszą w moim życiu wizytę u kosmetyczki, zaundowałam sobie godzinny zabieg na twarz i półgodzinny masaż pleców.
Oprócz tego w trakcie tych dwóch tygodni:
- pofarbowałąm sobie włosy
- podcięłam lekko końcówki
- 2 razy zrobiłam sobie manicure z masażem dłoni olejkami i malowaniem paznokci
- 6 razy zrobiłam masaż twarzy z olejkami
-1 raz naolejowałam włosy, mam nadzieję że znowu uda mi się to robić częściej
- zaczęłam uzywać nową wcierkę do włosów
- cały czas jem bezglutenowo i przymierzam się do odstawienia nabiału
- kilka razy udało mi się dobrze wyspać
Ostatnie dwa tygodnie uważam więc za udane pod względem dbania o siebie, są dni kiedy udaje mi się zrobić więcej niż jedną rzecz.
Co prawda dzieci mają basen w szkole raz w tygodniu ale widzę, że kiedy możemy poświęcić im całą uwagę, nabierają pewności siebie poruszając się w wodzie, rozluźniają się i pływanie idzie im znacznie lepiej.
Tydzień temu wybrałam się na pierwszą w moim życiu wizytę u kosmetyczki, zaundowałam sobie godzinny zabieg na twarz i półgodzinny masaż pleców.
Oprócz tego w trakcie tych dwóch tygodni:
- pofarbowałąm sobie włosy
- podcięłam lekko końcówki
- 2 razy zrobiłam sobie manicure z masażem dłoni olejkami i malowaniem paznokci
- 6 razy zrobiłam masaż twarzy z olejkami
-1 raz naolejowałam włosy, mam nadzieję że znowu uda mi się to robić częściej
- zaczęłam uzywać nową wcierkę do włosów
- cały czas jem bezglutenowo i przymierzam się do odstawienia nabiału
- kilka razy udało mi się dobrze wyspać
Ostatnie dwa tygodnie uważam więc za udane pod względem dbania o siebie, są dni kiedy udaje mi się zrobić więcej niż jedną rzecz.
czwartek, 8 stycznia 2015
365 dni dla zdrowia i urody - dni 52 i 53
Zarówno wczoraj jak i przedwczoraj zrobiłam sobie masaż twarzy i dłoni z olejkami.
Przedwczoraj wtarłam w skórę głowy wcierkę Radical i tym samym wykończyłam buteleczkę, teraz zastanawim się co następne ;-)
Niestety brakuje mi snu i odczuwam to coraz dotkliwiej. Miałam nadzieję, że ten tydzień będzie nieco normalniejszy ale okazuje się, że znowu 11 dni roboczych. Może uda mi się pójść dzisiaj spać przed północą ale to na prawdę trudne dla mnie kiedy wracam z pracy ok 22.00
Przedwczoraj wtarłam w skórę głowy wcierkę Radical i tym samym wykończyłam buteleczkę, teraz zastanawim się co następne ;-)
Niestety brakuje mi snu i odczuwam to coraz dotkliwiej. Miałam nadzieję, że ten tydzień będzie nieco normalniejszy ale okazuje się, że znowu 11 dni roboczych. Może uda mi się pójść dzisiaj spać przed północą ale to na prawdę trudne dla mnie kiedy wracam z pracy ok 22.00
sobota, 15 listopada 2014
365 dni dla zdrowia i urody
Pewnie zauważyliście, że w akcji 365 rzeczy mniej w 365 dni nie biorą udziału kosmetyki. Od tego jest m.in akcja denko która w skrócie polega na tym, że nie kupujemy takiego samego lub podobnego kosmetyku dopóki nie zobaczymy denka w obecnie używanym.
Kosmetyków ostatnio praktycznie nie kupuję a wcale ich nie ubywa.
Już jakiś czas temu doszlam do wniosku, ze moim problemem nie jest kupowanie dużych ilości kosmetykow, tylko słabe ich zużywanie. Tak na prawdę codziennie uzywam tylko kremów do twarzy i produktow do higieny. Calej reszty używam nieregularnie.
Postanowilam więc zmobilizować się do bardziej regularnego używania różnych kosmetykow i innych wspomagaczy urody i zdrowia. Czas zadbać nie tylko o rodzinę i dom ale także o siebie.
Pozpoczynam wiec nową akcję - 365 dni dla zdrowia i urody.
Na czym będzie ona polegać? Postaram się codziennie zrobić coś dla zdrowia lub urody, może to będzie maseczka, może relaksująca kąpiel, może spacer albo jakies super zdrowe danie czy napoj, albo suplementy.
Zapraszam sedecznie do przyłączenia się do akcji
Kosmetyków ostatnio praktycznie nie kupuję a wcale ich nie ubywa.
Już jakiś czas temu doszlam do wniosku, ze moim problemem nie jest kupowanie dużych ilości kosmetykow, tylko słabe ich zużywanie. Tak na prawdę codziennie uzywam tylko kremów do twarzy i produktow do higieny. Calej reszty używam nieregularnie.
Postanowilam więc zmobilizować się do bardziej regularnego używania różnych kosmetykow i innych wspomagaczy urody i zdrowia. Czas zadbać nie tylko o rodzinę i dom ale także o siebie.
Pozpoczynam wiec nową akcję - 365 dni dla zdrowia i urody.
Na czym będzie ona polegać? Postaram się codziennie zrobić coś dla zdrowia lub urody, może to będzie maseczka, może relaksująca kąpiel, może spacer albo jakies super zdrowe danie czy napoj, albo suplementy.
Zapraszam sedecznie do przyłączenia się do akcji
środa, 26 czerwca 2013
Zawzięłam się!!!
Zawzięłam się!
Chcę mieć piękne, gęste i długie włosy!
Niestety moje włosy też się uwzięły - uparcie nie chcę rosnąć ;) przez ostatnie 45 dni urosły jedynie 13mm co i tak stanowi niezły wynik jak na nie.
Grubość mojego kucyka to marne 63mm
Moje włosy są cieniutkie i delikatne jak u dziecka, wypadają. Rozjaśnione nabrały nieco objętości i zrobiły się nieco bardziej podatne na układanie ale to "nieco bardziej" nie oznacza, że jestem w stanie stworzyć z nich fryzurę ;)
Niestety przez użycie farby Schwarzkopfa jakieś 3 lata temu bardzo się zniszczyły a ponieważ rosną bardzo wolno, jeszcze sporo tych zniszczonych włosów zostało.
Wtedy wyglądały tak
Teraz są trochę krótsze i kilka odcieni ciemniejsze, z jaśniejszymi końcówkami.
Chciałabym mieć znowu długość taką jak na zdjęciach (dłuższymi tez nie pogardzę ;) ) i pozbyć się tych zniszczonych końców.
Wezwałam więc posiłki, które dzisiaj przybyły.
Na pierwszą linię frontu wysyłam więc dziś:
Odżywka wzmacniająco-regenerująca RADICAL firmy Farmona
Przeznaczona do włosów zniszczonych, suchych i łamliwych, osłabionych zabiegami fryzjerskimi, wymagających intensywnej regeneracji i wzmocnienia.
Działanie
Chcę mieć piękne, gęste i długie włosy!
Niestety moje włosy też się uwzięły - uparcie nie chcę rosnąć ;) przez ostatnie 45 dni urosły jedynie 13mm co i tak stanowi niezły wynik jak na nie.
Grubość mojego kucyka to marne 63mm
Moje włosy są cieniutkie i delikatne jak u dziecka, wypadają. Rozjaśnione nabrały nieco objętości i zrobiły się nieco bardziej podatne na układanie ale to "nieco bardziej" nie oznacza, że jestem w stanie stworzyć z nich fryzurę ;)
Niestety przez użycie farby Schwarzkopfa jakieś 3 lata temu bardzo się zniszczyły a ponieważ rosną bardzo wolno, jeszcze sporo tych zniszczonych włosów zostało.
Wtedy wyglądały tak
Teraz są trochę krótsze i kilka odcieni ciemniejsze, z jaśniejszymi końcówkami.
Chciałabym mieć znowu długość taką jak na zdjęciach (dłuższymi tez nie pogardzę ;) ) i pozbyć się tych zniszczonych końców.
Wezwałam więc posiłki, które dzisiaj przybyły.
Na pierwszą linię frontu wysyłam więc dziś:
Odżywka wzmacniająco-regenerująca RADICAL firmy Farmona
Przeznaczona do włosów zniszczonych, suchych i łamliwych, osłabionych zabiegami fryzjerskimi, wymagających intensywnej regeneracji i wzmocnienia.
Działanie
Specjalnie opracowana, bogata receptura wzmacnia i nawilża włosy oraz
dostarcza im niezbędnych składników odżywczych, poprawiając ich kondycję
i wygląd.
Naturalny ekstrakt ze świeżego ziela skrzypu polnego, źródło rozpuszczalnej krzemionki oraz cennych witamin i minerałów, poprawia dotlenienie komórek oraz wyraźnie wzmacnia włosy, zapobiegając ich wypadaniu. Prowitamina B5 dzięki małej cząsteczce odżywia cebulki, a dodatkowo wnikając w osłonkę włosa doskonale nawilża i regeneruje, poprawiając kondycję włosów. Proteiny jedwabne łączą się z keratyną i tworzą rodzaj "plomby" na uszkodzonych miejscach, dzięki czemu wyrównują strukturę włosa oraz chronią przed dalszymi uszkodzeniami i wysychaniem. Dodatkowo, innowacyjna Inulina z cykorii chroni naturalną, korzystną dla skóry florę bakteryjną przed niekorzystnym działaniem konserwantów oraz poprawia rozczesywanie i wygląd włosów.
Naturalny ekstrakt ze świeżego ziela skrzypu polnego, źródło rozpuszczalnej krzemionki oraz cennych witamin i minerałów, poprawia dotlenienie komórek oraz wyraźnie wzmacnia włosy, zapobiegając ich wypadaniu. Prowitamina B5 dzięki małej cząsteczce odżywia cebulki, a dodatkowo wnikając w osłonkę włosa doskonale nawilża i regeneruje, poprawiając kondycję włosów. Proteiny jedwabne łączą się z keratyną i tworzą rodzaj "plomby" na uszkodzonych miejscach, dzięki czemu wyrównują strukturę włosa oraz chronią przed dalszymi uszkodzeniami i wysychaniem. Dodatkowo, innowacyjna Inulina z cykorii chroni naturalną, korzystną dla skóry florę bakteryjną przed niekorzystnym działaniem konserwantów oraz poprawia rozczesywanie i wygląd włosów.
Efekt
Dzięki regularnemu stosowaniu włosy stają się mocniejsze, odporne na uszkodzenia i rozdwajanie oraz pełne witalności i blasku.
Sposób użycia
Niewielką ilość odżywki nanieść na umyte włosy i skórę głowy. Nie
spłukiwać. Stosować po każdym myciu włosów przez minimum trzy tygodnie,
następnie, w celu podtrzymania rezultatów, dwa razy w tygodniu.
Duża zawartość wyciągów ziołowych może powodować wytrącanie się osadu.
Przed użyciem wstrząsnąć.
Duża zawartość wyciągów ziołowych może powodować wytrącanie się osadu.
Przed użyciem wstrząsnąć.
Skład: aqua, alcohol denat., equisetum arvense extract, panthenol, inulin, hydrolyzed silk, camelia sinesis leaf extract, PEG-40 hydrogenated castor oil, DMDM hydantion, methylchlorisothiazolinone, methylisothiazolinone, citric acid, parfum, buthylphenylmethylpropional, citronellol, hexylcinnamal.
Odżywka czy jak kto woli wcierka jest w szklanej butelce.
Ma wodnistą konsystencję, ziołowy ale dość przyjemny zapach. Używanie jej bezpośrednio z butelki jest niewygodne, mam zamiar więc użyć do tego strzykawki.
Po pierwszym użyciu włosy nie są obciążone, zrobiły się za to nieco sztywniejsze.
Mam zamiar używać jej po każdym myciu włosów i po zużyciu zdać relację, czy i jakie efekty dała.
czwartek, 20 czerwca 2013
Moje olejowanie włosów cz. II
W pierwszej części przedstawiłam gotowe mieszanki olejów przeznaczone typowo do włosów. Dzisiaj czas na pojedyncze olejki, które mają szerokie zastosowanie w kosmetyce, niektóre mają także zastosowanie spożywcze ale te moje są typowo kosmetyczne.
Olej migdałowy (ze słodkich migdałów) ma postać
gęstej, jasnożółtej cieczy o łagodnym, słodkawym smaku i
przyjemnym, charakterystycznym dla owoców, z których jest
pozyskiwany, zapachu. Bardzo słabo rozpuszcza się w wodzie i
alkoholach, za to dobrze w eterze i chloroformie.
Nie powinno się go podgrzewać do
temperatury wyższej niż 70°C.
Wykazuje silną zdolność zmiękczania naskórka i wzmacniania lipidowej bariery ochronnej skóry co zawdzięcza wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Wykazuje silną zdolność zmiękczania naskórka i wzmacniania lipidowej bariery ochronnej skóry co zawdzięcza wysokiej zawartości nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Nadaje się do każdego rodzaju skóry,
rozprowadzony nie daje efektu ciężkości, jest dobrze wchłaniany.
Polecany szczególnie do pielęgnacji skóry dziecka (jest bardzo
łagodny, nie drażni, uspokaja).
Zawiera też takie składniki jak
fitosterole, lecytyny witaminy A, B1, B2, B6, znaczną ilość
witaminy E, będącej mieszaniną tokoferoli.
Dzięki obecności wszystkich
wymienionych składników biologicznie aktywnych, szczególnie zaś
witaminy E, olej migdałowy działa odżywczo, usprawnia odnowę
komórkową, poprawia ukrwienie skóry, chroni ją również przed
szkodliwym działaniem promieniowania UV.
Zaczęłam używać olejku ze słodkich migdałów będąc w pierwszej ciąży żeby uelastycznić skórę i zapobiec rozstępom a także do ochrony krocza w trakcie porodu. Obecnie dodaję do ulubionych balsamów do ciała, przyznaję że niektóre kupuję głównie ze względu na zapach ;) a właściwości pielęgnacyjne dokładam sobie sama. Olejek ten stanowi też w niewielkiej ilości dodatek do mojej mieszanki olejów włosowych.
Olej jojoba zawiera głównie
palmitynian cetylu (o bardzo cennych własnościach natłuszczających
i odżywczych, zbliżonych do oleju wielorybiego), skwalen (który
występuje w naturalnym płaszczu tłuszczowym skóry, chroniący
przed utratą wody), alkohole alifatyczne, fitosterole, bogaty w
witaminę F.
Doskonale wchłaniany przez skórę,
wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega
wysuszaniu skóry. Stosowany przy każdym typie skóry, a szczególnie
polecany przy zapaleniach, łupieżu, poparzeniu słonecznym i
trądziku. Zapobiega powstawaniu rozstępów.
Olej jojoba daje emulsji gęstszą
konsystencję. Wmieszany do innych olejów roślinnych automatycznie
przedłuża ich ważność, co poleca się czynić przy mało
stabilnych olejach.
Olej jojoba również od jakiegoś czasu używam do pielęgnacji twarzy i ciała, jakiś rok temu dołączył do pielęgnacji włosów.
Olej Arganowy zawiera witaminę
E, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz sterole, fantastycznie
odmładza, ujędrnia i regeneruje skórę.
Olejek arganowy opóźnia procesy
starzenia, łagodzi objawy alergii, działa przeciwzapalnie, poprawia
elastyczność skóry, wygładza zmarszczki, głęboko nawilża
skórę, odżywia włosy zniszczone zabiegami fryzjerskimi, chroni
skórę przed niekorzystnym działaniem promieni słonecznych, chroni
naskórek przed przesuszeniem i pęknięciami, przyśpiesza gojenie
uszkodzeń skóry.
Olej arganowy odbudowuje i zmniejsza
łamliwość włosów jak i zapobiega w rozdwajaniu się końcówek.
Istotne jest również, że ten kosmetyk działa przede wszystkim na
cebulki włosów co powoduje, że wzmacnia włosy. Olejek pozytywnie
wpływa również na skórę głowy, która jest zniszczona przez
łupież.
Olej arganowy to jeden z moich ulubionych. 1-2 razy w tygodniu używam go zamiast kremu do twarzy na noc, smaruję nim też brwi i rzęsy bo zauważyłam znaczną poprawę ich kondycji przy regularnym stosowaniu tego olejku. Moja włosowa mieszanka też nie może się bez niego obyć, zwłaszcza wtedy gdy stosuję ją głownie na skalp. Czasem odrobiną olejku smaruję po myciu końcówki włosów.
Olej ma specyficzny orzechowy zapach ale już się do niego przyzwyczaiłam i nie przeszkadza mi.
Olej ma specyficzny orzechowy zapach ale już się do niego przyzwyczaiłam i nie przeszkadza mi.
niedziela, 2 czerwca 2013
Moje olejowanie włosów cz. I
Na temat olejowania włosów czytałam na kilku blogach i na wizażu ale sporo czasu zajęło mi, zanim spróbowałam. Zaczęłam od najprostszego oleju kokosowego, z czasem zaczęłam testować również inne olejki do włosów.
Swoje włosy olejuję od około dwóch lat, choć muszę przyznać, że niezbyt regularnie, głownie z powodu wizyt na siłowni, gdzie po treningach myję włosy. Im regularniej używam olejków do włosów tym są one w lepszej kondycji. Jeszcze nie znalazłam swoich ideałów, ciągle testuję, mieszam w innych proporcjach i porównuję.
Dzisiaj przedstawię Wam kilka spośród używanych przeze mnie olejków.
Olej Sesa
Receptura olejku pochodzi ze
starodawnych ajurwedyjskich pism. Składa się on z 18-tu bogatych w
składniki odżywcze ziół, 5 olejków doskonale nawilżających
włosy i mleka. Cała receptura przygotoana została według procesu
Kshir Pak Vidhi, w którym zbilansowana mieszanka ziół połączona
zostaje z mlekiem a następnie aktywowana poprzez 5 olejków.
Olejek jest bogaty w witaminy C i E. Jest to środek
powstrzymujący wypadanie włosów, stymuluje wzrost gęstszych,
zdrowych i długich włosów. Eliminuje łupież. Regularne używanie
oleju powoduje, że włosy stają się lśniące i zdrowe a cebulki
doskonale odżywione.
Skład:
- Bhrungraj (Eclipta alba) 3%, Trifala 3% w/v, Brahmi (Saraswathi) (Cantella asiatica) 1% w/v, Chameli Pan(Chetika) (Jasminum officinale) 1%
w/v, Chanothi (Krishnala) (Abrus precatorius) 0.5% w/v,
Dhaturo(Mahamohi) (Datura metel) 2% w/v, Elaychi (Sukshma)
(Elettaria cardamomum) 0.5% w/v, Gali pan (kalkeshi) (Indigofera
tinctoria) 1.% w/v, Indravama (Gavakshi) (Citrullus colocynthis) 1.%
w/v, Jatamansi (Tapasvini) (Nardostachys jatamansi) 0.5% w/v, Karanj
Beej (Chirbilvak) (pongamia glabra) 0.5% w/v, Neem Beej (paribhadra) (Azadirachta Indica) 0.5% w/v, Mahendi Pan (Henna) (Lawsonia alba) 0.5% w/v,
Mandur (Sinhan) (Ferri peroxi dumrubrum) 4% w/v, Rasvanthi
(Rasgarbh) (Berberis aristala) 0.5% w/v, Akkal kara (Anacyclus
pyrethrum) 0.5% w/v, Vaj (Jatila) (Aconus Calamus) 0.5% w/v, Yashti
Madhu (Mulethi) (Glycyrrhiza glabra) 0.5 % w/v, Milk (Dugdha) 10%
v/v, Wheat Germ Oil (Triticum aestivum) 1%, Lemon Oil (Citrus medica) 1%,
Nilibhrungandi Oil 8%, Til Oil (Sesamum indicum) 25%, Sugandhit
Dravya 2%, Coconut Oil, Colour: Quinazarine Green SS.
Ten olejek solo zastosowałam może trzy razy i niestety zapach był dla mnie zbyt intensywny, nie dawałam rady zasnąć, włosy po nim też nie były rewelacyjne ale tutaj liczyłam bardziej na pobudzenie wzrostu i zmniejszenie wypadania, zaczęłam więc mieszać z innymi olejkami, żeby był przyjemniejszy w użyciu.
Olejek kokosowy Vatika
Intensywnie działająca odżywka, która sprawi, że włosy staną się zdrowe i lśniące. Stosowany regularnie zapobiega łupieżowi, zwiększa ukrwienie głowy, stymuluje porost włosów i zapobiega ich wypadaniu. Doskonały do nawilżania końcówek. Masaż skóry głowy przy użyciu olejku kokosowego uwalnia od stresu i napięć.
Skład:
Coconut oil (Cocos nucifere oil)Neem (Azadirachta indica Leaf extract)Brahmi (Centella asiatica Plant extract)
Fruit extracts of Amla
Bahera and Harar (extracts of emblica officinalis Terminalia belirica and Terminalia chebula),
Kapur kachri (Hedychium spicatum rhizome extract)
Henna (Lawsonia inermis leaf extrac)
Milk (lac)
Rosemary oil (Rosmarinus officinalis oil)
Lemon oil (Citrus limonum oil)
TBHQ (t-butyl hydroquinone)
Fragrance
Przyjemny w użyciu, ładnie pachnie, choć dla mnie kokos jest tutaj słabo wyczuwalny. Dodaję go w niewielkiej ilości do swojej mieszanki, czasem nakładam odrobinę na końcówki umytych włosów. Moje włosy są po nim miękkie i elastyczne.
Olejek Amla Jasmine
Opis:
Olejek zawiera extrakt z kwiatów
jaśminu, składnik przeciwłupieżowy i olej z białych minerałów.
Sprawia, że włosy stają się mocne i błyszczące. W naturalny
sposób opóźnia efekty siwienia. Stymuluje pracę cebulek nadając
włosom gęstości. Olejek zawiera wyciąg z owoców amla (amalaki- agrestu indyjskiego), sprawia, że włosy stają się sprężyste i
zdrowe. Będziesz mieć wrażenie, że włosy są odżywione od
środka i mieć poczucie lepszej pielęgnacji. Olejek odżywi twoje
włosy oraz odbudowuje rozdwojone końcówki. Amla Jasmine ma świeży,
lekki i orientalny zapach. Regularne delikatne masaże skóry głowy
olejkiem, sprawią, że włosy będą delikatnie pachnieć olejkiem.
Skład:
Mineral oil (Paraffinum Liquidum), Canola oil, Elaeis guineensis
oil, Phyllanthus emblica (Amla) extract, Perfume (Jasmine), Isopropyl Myristate,
Cyclopentasiloxane, Phenyl trimethicone, Butyl
Methoxydibenzolmethane, Rosmarinus officinallis oil, Tocopheryl
Acetate, Tertiary Butyl Hydroquinone, D&C Yellow No. 11 (Ci
47000), D&C Green No. 6 (Ci 61565)
Ten olejek ma delikatny w porównaniu z innymi, jaśminowy ale nie duszący zapach. Trochę bałam się parafiny ale po dodaniu go do swojej mieszanki nie zauważyłam podrażnienia skóry głowy ani pogorszenia stanu włosów. Dodaję go chyba najmniej ze wszystkich posiadanych olejków.
Olejek do włosów Amla Gold
Opis:
Nowa, ulepszona formuła olejku Amla Dabur, oprócz wyciągu z amli zawiera dwa nowe składniki odżywcze: migdały i hennę. Amla odżywia i wzmacnia włosy od nasady aż po końce, sprawia, że są mocne i piękne. Migdały dogłębnie nawilżają i zmiękczają włosy, a henna ochrania je i nadaje im przepięknego blasku.
Regularne stosowanie olejku sprawia, że włosy stają się jedwabiste i podatne na układanie. Powstrzymuje wypadanie włosów i stymuluje ich szybszy wzrost.
Olejek Amla Gold jest gwarancją długich i mocnych włosów. Szczególnie polecany dla osób borykających się z problemem suchych i zniszczonych zabiegami fryzjerskimi włosów. Olejek nie jest środkiem barwiącym i nie ma wpływu na zmianę ich koloru.
Skład:
Mineral oil, Canola oil, Elaeis guineensis oil, Phyllanthus
emblica & lawsonia inermis extract, Perfume, Pranus amygdalus
dulcis oil, Phenyl trimethicone, Butyl methoxydibenzoylmethane, Rosmarinus officinalis oil, Tertiary butyl hydroquinone, D&C Yellow no.
11 (CI 47000), D&C Green no. 6 (CI 61565), D&C Red no. 17 (CI
26100).Do tego olejku mam takie same uwagi jak do jaśminowego, jedynie zapach jest inny i nieco bardziej intensywny ale w porównaniu z Sesą, ciągle delikatny ;)
Wybrałam wersję gold ze względu na to, że farbuję włosy na jasny blond i bałam się zmiany koloru
Castor oil
Czyli olejek rycynowy. W tym przypadku z dodatkami, przygotowany specjalnie do włosów.
Tego olejku również używam w niedużej ilości do swojej mieszanki. Po dodaniu go zauważyłam, że włosy są bardziej miękkie i elastyczne. Trochę bałam się koloru, ale nie zauważyłam żadnej zmiany w kolorze moich włosów.
poniedziałek, 25 lutego 2013
Maski do włosów L'Oreal Professionel
L'Oreal Professionnel, Serie Expert, Absolut Repair cellular, Maska regenerująca włosy bardzo uwrażliwione
Skład: aqua / water, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, candelilla cera / candelilla wax, amodimethicone, cetyl esters, isopropyl alcohol, glycerin, methylparaben, trideceth-12, ethylhexyl methoxycinnamate, linalool, butylphenyl methylpropional, hexyl cinnamal, chlorhexidine dihydrochloride, cetrimonium chloride, limonene, 2-oleamido-1,3-octadecanediol, ci 19140 / yellow 5, ci 15985 / yellow 6, parfum / fragrance
L'Oreal Professionnel, Serie Expert, Intense Repair, Maska do włosów suchych
Skład: aqua/water, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, glycerin, amodimethicone, peg-180, cetyl esters, isopropyl alcohol, methylparaben, camphor benzalkonium methasulfate cetrimonium chloride, pyridoxine hci, trideceth-12, chlorhexidine dihydrochloride, hydroxypro-pyltrimonium hydrolyzed wheat protein, magnesium acetate, 2-oleamido-1,3-octadecanediol, aspartic acid, glycine, arginine, glutamic acid, zapach/fragrance
Podsumuję je razem.
Obie maski uważam za bardzo dobre, po obu włosy są miękkie, pachnące, nie puszą się, nie elektryzują mniej się łamią. Obie maski są bardzo wydajne, mnie wystarczy na jedno użycie ilość wielkości orzecha laskowego, jednak w przypadku Intense Repair ten orzech jest nieco większy ;)
Różnice?
-po Intense Repair, zdarzało się, że włosy były trochę obciążone i czasem odrobinę tępe w dotyku, choć zawsze staram się dokładnie spłukiwać maski.
- Intense Repair muszę trzymać na włosach przepisowe 2-3 minuty, żeby uzyskać pożądany efekt, podczas gdy Absolute Repair mogę spłukać niemal natychmiast.
- Absolute Repair ma nieco przyjemniejszy dla mnie zapach, włosy po niej są bardziej sypkie.
Gdybym wcześniej nie wypróbowała Absolute Repair, pewnie uznałabym, że Intense Repair jest najlepszą maską jaką miałam do tej pory, jednak Absolute Repair wygrywa tę konkurencję i kolejne opakowanie zagościło w mojej łazience.
Subskrybuj:
Posty (Atom)














