Drugiego dnia akcji nie dalm rady zrobic wiele, nalozylam jedynie maseczke witaminowa na twarz.
Trzeciego dnia naolejowalam paznokcie i cale dlonie, moje skorki wolaly juz o pomste do nieba;)
Dzien czwarty to byla kapiel w wodzie z sola z Morza Martwego z dodatkiem olejku eukaliptusowego.
Piatego dnia powtorzylam zabieg z maseczka.
Szostego dnia znowu kapiel z sola Morza Martwego, tym razem oprocz wystepujacego juz "fabrycznie" olejku eukaliptusowego dodalam tez kilka kropel olejku z drzewa herbacianego liczac, ze pomoze mi w walce z wirusem izatkanym nosem.
Siómego dnia ratowalam wysuszona I obtarta skore wokol nosa I na nim.
Kolejnego dnia udalo mi sie znalezc czas na farbowanie wlosow, ktore odkladalam juz zdecydowanie za dlugo.
Dziewiatego dnia kolejna maseczka witaminowa ktora tez swietnie nawilzyla wysuszona skore wokol nosa.
Dziesiatego dnia zrobilam sobie henne na brwi I pomimo trwajacego przeziebienia przestalam byc taka niewyrazna ;)
Nastepnego dnia polakierowalm paznokcie I od razu poczulam sie bardziej kobieco, mimo ze mój nos przypominal raczej nalezacy do Swietego Mikolaja
Kolejnego dnia udalo mi sie na moment wsadzic stopy do miski z woda z sola z Morza Martwego, zaczelam tez odczuwac niewielka ulge jesli chodzi o niedobor magnezu. Przez caly ten czas bralam tabletki z magnezem przynajmniej raz dziennie, najczesciej dwa.
Trzynastego dnia nalozylam na noc olejek arganowy na twarz, posmarowalam tez niektore fragment ciala kremem zawierajacym wyciag z Wild Yam (mam problem z hormonami z ktorymi lekarze nie potrafia lub nie chca mi pomoc, staram sie wiec radzic sobie sama, zdobywajac wczesniej wiedze na ten temat. Smarowanie tym kremem kontynuowalam az do 20 dnia akcji.
Czternasty dzien akcji to bylo intensywne nawizlanie skory dloni wysuszonaj w trakcie sprzatania.
Pietnastego dnia zluszczylam I smarowalam usta balsamem ktory zrobilam sobie z oleju kokosowego, odrobiny wosku pszczelego, oleju ze slodkich migdalow I wit. E.
niedziela, 7 grudnia 2014
365 rzeczy mniej w 365 dni - dni 20 do 38
Milczalam nie dlatego, ze nic sie nie dzialo, wrecz przeciwnie - dzialo sie bardzo duzo i zwyczajnie nie mialam juz sily ani czasu pisac.
Przez te 19 dni pozbylam sie znacznie wiecej niz 19 rzeczy
20-tego dnia akcji na recycling powedrowaly plastikowe kólka od komódki z zabawkami dzieci. Kólka nigdy nie byly uzywane i raczej nie beda.
Dni 21, 22, i 23 (nie cale oczywiscie tylko chwile pomiedzy jedna praca a druga) poswiecilam na przejrzenie i wyciecie interesujacych fragmentow z 15 czasopism fitnessowych. 98% powedrowalo na recycling.
24, 25 i 26 dnia przeorganizowalam sloiczki z suplementami. Ostatnimi czasy dwa razy zamówiam suplementy z USA. Zeby zaoszczedzic sobie czasu i pieniedzy zamówiam od razu wieksze ilosci, np. przy zakupie 5 opakowan jest az 60% znizki a te 5 opakowan wystrczy na 3-6 miesiecy suplementacji, wiec na dluzszy czas z glowy. W wiekszosci przypadkow tabletki czy kapsulki wypelniaja tylko 1/2, 1/4 czy 1/5 opakowania, wiec te czesciej uzywane przesypalam do jednego opakowania a zostawilam zapieczetowane jedynie te po ktore siegamy rzadziej lub w mniejszej ilosci. Np. dzieci codziennie zjadaja kilka tabletek z probiotykami, nie ma wiec obawy, ze sie zapsuja znim zdaza je zjesc bo opakowanie znika w kilka/nsacie dni. W sezonie grypowym lykamy wiecej witaminy C a w trakcie paskudnego przeziebienia ktore dopadlo mnie 20 dnia akcji I trzymalo dobry tydzien, zuzylam 2 opakowania tej witaminy.
Takim sposobem na recykling poszlo kilkanascie pustych opakowan a w szufladzie z suplementami zrobilo sie luzniej i przejrzysciej.
27 dnia zajelam sie pudrami w kulkach, ktore sa moja slaboscia ;-) Z trzech bardzo podobnych zestawow, w tym jednego mocno juz zuzytego zrobilam dwa znacznie bardziej mi pasujace - jeden rozswietlajacy, jeden sluzacy za roz do policzkow.
Dni 28 I 29 to znowu bylo przegladanie czasopism, tym razem pozbylam sie 11 likwidujac do konca caly jeden stos, ktorego miejsce zajely materialy z kursow, wczesniej poupychane w roznych. miejscach.
Dni 30 do 35 to bylo przegladanie szaf, glównie dziewczynek. To co dalej dobre trafilo z powrotem do szafy, ubrania bardzo zniszczone na szmatki, za male ciuszki szkolne wypiore i wyprasuje zaniose do szkoly. Reszte z tego co bedzie chciala wysle kolezance, ktorej slicznotki sa nieco mlodsze od moich a to co nie bedzie chciala oddam do charity shopu.
Dni 36 do 38 poswiecilam na porzadkowanie mojego biurka, zwlaszcza papierow szkolnych, bankowych i roznych rachunkow.
Przez wiekszosc tych dni dzialalismy wspólnie cala rodzina. Nie tylko segregowalismy rzeczy ale bylo tez duzo ogólnego sprzatania i czyszczenia.
Duzo jeszcze zostalo do zrobienia ale róznica jest niesamowita.
Zwykle nie bylo nawet czasu robic zdjec ale te co mam uzupelnie z czasem, podobnie jak polskie znaki, ktorych nie mam w pracy.
Pomimo tego, ze w tym tygodniu mialam 5 dni w jednej pracy i 6 dni w drugiej, nastepny tydzien zapowiada sie niewiele lepiej bo 5/5 a pierwszy calkowicie wolny dzien w tym miesiacu bede miec jak dobrze pójdzie dopiero 21 (a jesli nie to 25) grudnia to z optymizmem patrze na przygotowania swiateczne, bo jesli chodzi o porzadki to zostaly nam sprawy bierzace i kosmetyczne poprawki a potem juz tylko to co przyjemne czyli gotowanie, strojenie choinki i wspolne spedzanie czasu.
Jeszcze tylko musze kupic prezenty bo na wyrwanie sie do masta zupelnie nie mialam szans.
Przez te 19 dni pozbylam sie znacznie wiecej niz 19 rzeczy
20-tego dnia akcji na recycling powedrowaly plastikowe kólka od komódki z zabawkami dzieci. Kólka nigdy nie byly uzywane i raczej nie beda.
Dni 21, 22, i 23 (nie cale oczywiscie tylko chwile pomiedzy jedna praca a druga) poswiecilam na przejrzenie i wyciecie interesujacych fragmentow z 15 czasopism fitnessowych. 98% powedrowalo na recycling.
24, 25 i 26 dnia przeorganizowalam sloiczki z suplementami. Ostatnimi czasy dwa razy zamówiam suplementy z USA. Zeby zaoszczedzic sobie czasu i pieniedzy zamówiam od razu wieksze ilosci, np. przy zakupie 5 opakowan jest az 60% znizki a te 5 opakowan wystrczy na 3-6 miesiecy suplementacji, wiec na dluzszy czas z glowy. W wiekszosci przypadkow tabletki czy kapsulki wypelniaja tylko 1/2, 1/4 czy 1/5 opakowania, wiec te czesciej uzywane przesypalam do jednego opakowania a zostawilam zapieczetowane jedynie te po ktore siegamy rzadziej lub w mniejszej ilosci. Np. dzieci codziennie zjadaja kilka tabletek z probiotykami, nie ma wiec obawy, ze sie zapsuja znim zdaza je zjesc bo opakowanie znika w kilka/nsacie dni. W sezonie grypowym lykamy wiecej witaminy C a w trakcie paskudnego przeziebienia ktore dopadlo mnie 20 dnia akcji I trzymalo dobry tydzien, zuzylam 2 opakowania tej witaminy.
Takim sposobem na recykling poszlo kilkanascie pustych opakowan a w szufladzie z suplementami zrobilo sie luzniej i przejrzysciej.
27 dnia zajelam sie pudrami w kulkach, ktore sa moja slaboscia ;-) Z trzech bardzo podobnych zestawow, w tym jednego mocno juz zuzytego zrobilam dwa znacznie bardziej mi pasujace - jeden rozswietlajacy, jeden sluzacy za roz do policzkow.
Dni 28 I 29 to znowu bylo przegladanie czasopism, tym razem pozbylam sie 11 likwidujac do konca caly jeden stos, ktorego miejsce zajely materialy z kursow, wczesniej poupychane w roznych. miejscach.
Dni 30 do 35 to bylo przegladanie szaf, glównie dziewczynek. To co dalej dobre trafilo z powrotem do szafy, ubrania bardzo zniszczone na szmatki, za male ciuszki szkolne wypiore i wyprasuje zaniose do szkoly. Reszte z tego co bedzie chciala wysle kolezance, ktorej slicznotki sa nieco mlodsze od moich a to co nie bedzie chciala oddam do charity shopu.
Dni 36 do 38 poswiecilam na porzadkowanie mojego biurka, zwlaszcza papierow szkolnych, bankowych i roznych rachunkow.
Przez wiekszosc tych dni dzialalismy wspólnie cala rodzina. Nie tylko segregowalismy rzeczy ale bylo tez duzo ogólnego sprzatania i czyszczenia.
Duzo jeszcze zostalo do zrobienia ale róznica jest niesamowita.
Zwykle nie bylo nawet czasu robic zdjec ale te co mam uzupelnie z czasem, podobnie jak polskie znaki, ktorych nie mam w pracy.
Pomimo tego, ze w tym tygodniu mialam 5 dni w jednej pracy i 6 dni w drugiej, nastepny tydzien zapowiada sie niewiele lepiej bo 5/5 a pierwszy calkowicie wolny dzien w tym miesiacu bede miec jak dobrze pójdzie dopiero 21 (a jesli nie to 25) grudnia to z optymizmem patrze na przygotowania swiateczne, bo jesli chodzi o porzadki to zostaly nam sprawy bierzace i kosmetyczne poprawki a potem juz tylko to co przyjemne czyli gotowanie, strojenie choinki i wspolne spedzanie czasu.
Jeszcze tylko musze kupic prezenty bo na wyrwanie sie do masta zupelnie nie mialam szans.
środa, 19 listopada 2014
Minimalizm po polsku
Osoby zainteresowane minimalizmem, prostym życiem oraz wszystkim co z tym związane zapraszam do lektury książki "Minimalizm po polsku" autorstwa Anny Mularczyk-Meyer.
Bloga tej pani czytam od wielu lat, często wracam do poszczególnych postów albo wertuję od najstarszych do najnowszych i odwrotnie. Bardzo ucieszyłam się więc, kiedy ukazała się jej książka, kupiłam i przeczytałam pierwszego dnia kiedy stała się dostępna w formie elektronicznej. Nie będę streszczać ani recenzować, powiem tylko, że przeczytać warto.
Obecnie jest w minimalistyczniej cenie ;-) na stronie publio.pl
Pani Ania na swoim blogu i w książce przedstawia minimalizm z ludzką twarzą, nie odarty z emocji i nie sprowadzony do liczenia i wyrzucania. Minimalizm ukazany jako droga nie cel i to jest podejście które do mnie przemawia.
Chcę kroczyć tą ścieżką, patrząc gdzie mnie zaprowadzi. Pewnie nie raz gdzieś zboczę, może i cofnę się kawałek albo zatoczę kółko, czasem może przystanę na dłużej albo pobiegnę kawałek ale generalnie podoba mi się kierunek w którym podążam.
Podobnie jak pani Ania chcę znaleźć własny minimalizm, dopasowany do moich potrzeb, bez narzuconych przez innych reguł i limitów.
poniedziałek, 17 listopada 2014
365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 18 i 19
Wczoraj na recykling poszły dwie butelki na wodę. Zakrętki nie były szczelne, więc nie nadawały się do noszenia w torbie szkolnej. Dziewczynki bardzo chciały je zatrzymać, więc stały sobie w szafce długi czas, jednak wczoraj robiłam małe przegrupowanie w tej szafce i stwierdziłam, że nie ma tam miejsca na coś co i tak nie jest używane.
Dzisiaj na recykling powędrowały następne dwa czasopisma
Dzisiaj na recykling powędrowały następne dwa czasopisma
niedziela, 16 listopada 2014
365 dni dla zdrowia i urody - dzień 1
Praktycznie odkąd pamiętam mam niedobory magnezu. Przez ostatnie dwa tygodnie, pomimo codziennej suplementacji objawy niedoboru stały szczególnie dokuczliwe.
Dzisiaj więc postawiłam na intensywną suplementację tego pierwiastka. Co kilka godzin łykałam tabletkę z cytrynianem magnezu, który jest jedną z najlepiej przyswajalnych form magnezu.
Do tego z chlorku magnezu i oczyszczonej wody zrobiłam sobie "oliwę magnezową" i kilkakrotnie smarowałam nią skórę łydek i przedramion.
Na temat działania magnezu nie będę się w tej chwili rozpisywać bo to temat bardzo obeszerny, raczej na książki niż posta czy artykuł ale na pewno do niego wrócę. Na razie zainteresowanych odsyłam do lektury
Dzisiaj więc postawiłam na intensywną suplementację tego pierwiastka. Co kilka godzin łykałam tabletkę z cytrynianem magnezu, który jest jedną z najlepiej przyswajalnych form magnezu.
Do tego z chlorku magnezu i oczyszczonej wody zrobiłam sobie "oliwę magnezową" i kilkakrotnie smarowałam nią skórę łydek i przedramion.
Na temat działania magnezu nie będę się w tej chwili rozpisywać bo to temat bardzo obeszerny, raczej na książki niż posta czy artykuł ale na pewno do niego wrócę. Na razie zainteresowanych odsyłam do lektury
365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 17
I wczoraj znów trafiłam do kuchni ;-) W jednej z szuflad znalazłam otwieracz do konserw, który bardzo lubiłam i długo dobrze mi służył ale już się stępił i doczekał następcy. Zdecydowanie nie potrzebuję dwóch i ten gorzej działający idzie na recykling.
Znalazłam też tarczę do robota kuchennego. Robot się zepsuł już kilka lat temu ale tarcze były bardzo dobre, chyba nawet lepsze niż w nowym. Niestety nie pasują do nowego robota więc nie znajduję dla nich zastosowania. Tarcza również idzie na recykling.
Znalazłam też tarczę do robota kuchennego. Robot się zepsuł już kilka lat temu ale tarcze były bardzo dobre, chyba nawet lepsze niż w nowym. Niestety nie pasują do nowego robota więc nie znajduję dla nich zastosowania. Tarcza również idzie na recykling.
sobota, 15 listopada 2014
365 dni dla zdrowia i urody
Pewnie zauważyliście, że w akcji 365 rzeczy mniej w 365 dni nie biorą udziału kosmetyki. Od tego jest m.in akcja denko która w skrócie polega na tym, że nie kupujemy takiego samego lub podobnego kosmetyku dopóki nie zobaczymy denka w obecnie używanym.
Kosmetyków ostatnio praktycznie nie kupuję a wcale ich nie ubywa.
Już jakiś czas temu doszlam do wniosku, ze moim problemem nie jest kupowanie dużych ilości kosmetykow, tylko słabe ich zużywanie. Tak na prawdę codziennie uzywam tylko kremów do twarzy i produktow do higieny. Calej reszty używam nieregularnie.
Postanowilam więc zmobilizować się do bardziej regularnego używania różnych kosmetykow i innych wspomagaczy urody i zdrowia. Czas zadbać nie tylko o rodzinę i dom ale także o siebie.
Pozpoczynam wiec nową akcję - 365 dni dla zdrowia i urody.
Na czym będzie ona polegać? Postaram się codziennie zrobić coś dla zdrowia lub urody, może to będzie maseczka, może relaksująca kąpiel, może spacer albo jakies super zdrowe danie czy napoj, albo suplementy.
Zapraszam sedecznie do przyłączenia się do akcji
Kosmetyków ostatnio praktycznie nie kupuję a wcale ich nie ubywa.
Już jakiś czas temu doszlam do wniosku, ze moim problemem nie jest kupowanie dużych ilości kosmetykow, tylko słabe ich zużywanie. Tak na prawdę codziennie uzywam tylko kremów do twarzy i produktow do higieny. Calej reszty używam nieregularnie.
Postanowilam więc zmobilizować się do bardziej regularnego używania różnych kosmetykow i innych wspomagaczy urody i zdrowia. Czas zadbać nie tylko o rodzinę i dom ale także o siebie.
Pozpoczynam wiec nową akcję - 365 dni dla zdrowia i urody.
Na czym będzie ona polegać? Postaram się codziennie zrobić coś dla zdrowia lub urody, może to będzie maseczka, może relaksująca kąpiel, może spacer albo jakies super zdrowe danie czy napoj, albo suplementy.
Zapraszam sedecznie do przyłączenia się do akcji
Subskrybuj:
Posty (Atom)



