czwartek, 6 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 8

Z początkiem tego tygodnia rozpoczęła się u nas prawdziwa jesień. Zrobiło się znacznie chłodniej, tak że chodzenie w krótkim rękawku nie należy do przyjemnych, często też pada albo mży.
Kiedy robi się chłodniej lubię chodzić w dzianinowych sukienkach a do sukienek potrzebne mi są rajstopy.
Dzisiaj przejrzałam szufladę w której trzymam rajstopy o skarpetki i porzegnałam się z 3 parami rajstop które były nieco zmechacone i parą skarpetek z lekko przetartymi piętami.
Przy okazji okazało się, że mam więcej skarpetek niż myślałam i mogę jeszcze jakiś czas wstrzymać się od zakupów.

środa, 5 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 7

Jakoś ciągnie mnie do kuchni ale faktem jest, że wszelkie porządki zaczynam od kuchni, inaczej reszta jakoś mi nie idzie ;-) Dzisiaj zajrzałam do szuflady ze sztućcami. Są tam jeszcze rzeczy które były tu kiedy się wprowadziliśmy. Stwierdziłam, że nie ma sensu trzymać tych z nich które są brzydkie, zardzewiałe i pojedyncze. To była wstępna selekcja, na pewno więcej do wyrzucenia się znajdzie, na razie poleciały te:

Niedługo planuję gruntowne porządki w tej szufladzie, może jeszcze jakieś "skarby" zauważę ;-)


To już tydzień tej akcji, jeszcze tylko 51 następnych.
Po tygodniu raczej nie widać jeszcze różnicy ale mam nadzieję uzyskać efekt śnieżnej kuli a te kilka drobiazgów to jak pierwsze płątki śniegu - cieżko z nich coś ulepić ale są początkiem.
Kiedy pierwszy dzień wolny od pracy będę miała dopiero w następną niedzielę i będzie to jeden z dwóch dni wolnych w tym miesiącu, ciężko mi planować jakieś większe akcje, tym bardziej że w wolne dni pewnie będę wolała spędzić z rodziną i odpoczywając. Metoda malutkich kroczków daje za to stały progres.
Dzięki tej akcji nie odkładam takich drobiazgów na "kiedy będę miała więcej czasu".

wtorek, 4 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 6

Wtorek jest dniem w którym wystawiamy śmieci do zabrania. Od kilku miesięcy zabierany jest też recykling. W tym tygodniu wypada makulatura, postanowiłam więc zadziałać w tym kierunku. Miałam kilka minut przed wyjściem do drugiej pracy i przejrzałam dwa czasopisma, z których zostawiłam jedną stronę a reszta poszła na makulaturę. Podejrzewam, że jeszcze kilka się znajdzie ale na nie też przyjdzie pora



Halloween



poniedziałek, 3 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 5

Przyszła pora na wykorzystanie czegoś w inny sposób. Stary ręcznik został pocięty na małe szmatki, które wykorzystam do mycia ram okiennych. Ramy są aluminiowe i wymagają czyszczenia co około 2 tygodnie, inaczej coś zaczyna na nich rosnąć ;) Takim sposobem za kilka tygodni nie będzie już śladu po ręczniku.

Jeszcze tylko 360 dni, trzymajcie kciuki.

niedziela, 2 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 4

Dzisiaj rozejrzałam się nieco po domu i już wiem, że będzie ciężko. Niby dużo różnych rzeczy ale ciężko znaleźć te, których należałoby się pozbyć. Nie poddaję się jednak bo nie zagracone pomieszczenia to kusząca perspektywa.

Na celownik trafiła dzisiaj torebka, której nie nosiłam już ponad rok. Nie była piękna, za to nieco już znoszona. Kupiłam ją kiedyś awaryjnie, bo potrzebowałam szybko czarnej torebki. Teraz mam już inną czarną, nad której zakupem miałam dużo czasu, żeby się zastanowić, stara więc bez żalu powędrowała do śmieci. Zyskałam nieco miejsca w szafce i znalazłam funta ;-) podczas przeglądania zawartości.

sobota, 1 listopada 2014

365 rzeczy mniej w 365 dni - dzień 2 i 3

Wczorajszy dzień minął nam w nieco Halloweenowym nastroju a zakończyliśmy go spacerem po mieście i po cmentarzu. Nie miałam wiele czasu, żeby zająć się porządkami ale podczas gotowania obiadu wpadła mi w oko pokrywka od naczynia żaroodpornego które pękło mężowi kilka dni temu - od razu powędrowałą na recykling.
Dzisiaj za to zabrałam się za półkę w szafce kuchennej z przyprawami i ziołami. Przeterminowane i zwietrzałe poszły do śmieci i od razu zrobiło się przestronniej.
Jutro planuję rozejrzeć się uważniej czego warto by się pozbyć.